Nerwowy koniec roku w Starostwie Powiatowym w Mogilnie

     Starosta Tomasz Barczak ma podejrzenie, że była pracownik starostwa Agnieszka K. sfałszowała dokumenty i przywłaszczyła sobie pieniądze. Zawiadomił o tym Prokuraturę.

     16 GRUDNIA - ODEJŚCIE Z PRACY
    Ostatnie dni listopada i grudniowy okres do Świąt Bożego Narodzenia upłynął w Starostwie Powiatowym w Mogilnie pod znakiem afery finansowej. Podejrzaną jest Agnieszka K., do 16 grudnia młodszy inspektor w Wydziale Oświaty, Kultury, Kultury Fizycznej i Sportu. W ostatnich wyborach samorządowych młodsza inspektor bezskutecznie ubiegała się o mandat radnej Rady Miejskiej w Mogilnie z listy SLD. Właśnie 16 grudnia starosta Tomasz Barczak rozwiązał z Agnieszką K. umowę o pracę. Jak nam powiedział sekretarz Krzysztof Dobrychłop, stosunek pracy rozwiązano za porozumieniem stron, na wniosek pracownicy. Sekretarz mówi, że Agnieszka K. nie podała żadnych motywów swej decyzji.
     CO SIĘ STAŁO PRZED 16 GRUDNIA?
    Co takiego się stało w starostwie, że Agnieszka K. z dnia na dzień raptem zrezygnowała z pracy? Nikt w starostwie (nawet nieoficjalnie), nie chciał nam udzielić odpowiedzi na to pytanie, zasłaniając się niewiedzą i prowadzonym postępowaniem.
     Jak wynika z naszych informacji, Starostwo Powiatowe w Mogilnie w części dofinansowuje dokształcanie nauczycieli, pracujących w placówkach oświatowych podległych Zarządowi Powiatu. Wydział, w którym pracowała Agnieszka K. sporządza listy pracowników szkół, którym takie dofinansowanie przysługuje. W listopadzie 2003 r. starostwo miało dokonać wypłat. Okazało się jednak, że nie wszyscy nauczyciele otrzymali pieniądze. Dwie nauczycielki ze Strzelna zaczęły dochodzić, jak to się stało, że one nie otrzymały pieniędzy. Okazało się wtedy, że pieniądze powinny dostać, bo na liście płac są podpisane własnymi nazwiskami. Rozpoczęto wewnętrzne dochodzenie w starostwie. Podejrzenie padło na młodszego inspektora Agnieszkę K. z Wydziału Oświaty.
     Spytaliśmy Krzysztofa Dobrychłopa, czy starosta podpisując odejście z pracy Agnieszki K. za porozumieniem stron wiedział, już o tym, że to Agnieszka K. jest podjerzewana o sfałszowanie listy i przywłaszczenie pieniędzy. Sekretarz nie potrafił odpowiedzieć na to pytanie i skierował nas osobiście do starosty. Krzysztof Dobrychłop nie chciał się również wypowiadać na temat wysokości kwoty, która zastała przywłaszczona, gdyż sprawa jest badana przez orany ścigania. Staraliśmy się również w starostwie ustalić czy podejrzana o nieprawidłowości zwróciła już pieniądze? Nasz rozmówca powiedział, że  nic mu na ten temat nie wiadomo. W starostwie potwierdzono nam za to, że poszkodowane nauczycielki rzeczywiście pracują w Strzelnie i to właśnie po ich interwencji zauważono, iż doszło do nieprawidłowości przy wypłatach pieniędzy na dokształcanie.

    19 GRUDNIA - ZAWIADOMIENIE PROKURATURY
   Tymczasem sytuacja w grudniu rozgrywała się dalej. Trzy dni później, 19 grudnia starosta Barczak złożył do Prokuratury Rejonowej w Mogilnie doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłą już pracownicę Agnieszkę K. Jak powiedział nam Krzysztof Dobrychłop, starosta oparł swe podejrzenia o dwa artykuły Kodeksu Karnego, które mówią o fałszowaniu dokumentów i przywłaszczeniu pieniędzy.
Pismo starosty dotarło do Prokuratury 4 dni później, tuż przed Wigilią 23 grudnia. Szef mogileńskich prokuratorów Wiesława Szajda potwierdziła "Pałukom" fakt złożenia doniesienia przez starostę. Prokurator poinformowała, że kwestia ewentualnych nadużyć w starostwie będzie sprawdzana pod kątem podejrzenia o sfałszowanie dokumentów oraz podejrzenia o zabór pieniędzy.

     STAROSTA BYŁ NIEUCHWYTNY
    Zgodnie z sugestią sekretarza Dobrychłopa, przez dwa dni 30 i 31 grudnia usiłowaliśmy kilkadziesiąt razy telefonicznie umówić się na spotkanie ze starostą, by wyjaśnić wiele wątpliwości. Nie udało nam się jednak porozmawiać. Starostę chcieliśmy zapytać m. in. o to:
     * czy zgadzając się na odejście z pracy Agnieszki K. wiedział o tym, że jest ona podejrzewana o sfałszowanie dokumentów i przywłaszczenie pieniędzy?
     * co takiego się stało między 16 a 19 grudnia 2004 r., że starosta raptem zdecydował się o wszystkim powiadomić Prokuraturę Rejonową w Mogilnie? Dlaczego tego nie zrobił przed 16 grudnia?
     * na czym dokładnie polegają nieprawidłowości, o które podejrzewa swego byłego już pracownika?
     * czy nauczycielki ze Strzelna otrzymały już swoje pieniądze i kto je wypłacił?
     * oraz o jaką sumę przywłaszczonych pieniędzy chodzi w tej sprawie?
     29 GRUDNIA - POLICJA ROZPOCZYNA PRACĘ
     29 grudnia, w godzinach dopołudniowych sprawa Agnieszki K. trafiła na biurko komendanta KPP w Mogilnie.
     Naczelnik sekcji kryminalnej Krzysztof Jóźwiak mówi "Pałukom", że sprawa jest jeszcze bardzo świeża i policja dopiero rozpoczyna czynności sprawdzające w tej sprawie, dlatego na dzień dzisiejszy niewiele może nam powiedzieć. Więcej szczegółów sprawy znanych będzie za kilkanaście dni. Komisarz Jóźwiak powiedział tylko, że Agnieszka K. jest podejrzewana o to, iż w listopadzie pobrała z kasy starostwa nie należne jej pieniądze, fałszując przy tym podpisy na liście płac.

     ZAINTERESOWANA MILCZY
     Chcieliśmy także porozmawiać z samą zainteresowaną, o tym co się stało. Dzwoniliśmy 29 grudnia, mieliśmy zadzwonić w Sylwestra. Telefon komórkowy tego dnia milczał i do chwili oddania materiału do druku do rozmowy z Agnieszką K. nie doszło.

Sławomir Gacek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 620 (1/2004)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry