Advertisement
Artykuł tygodnia
  • Ogrodowa zamknięta
    Ogrodowa zamknięta

    Od 19 października przez 6 najbliższych tygodni zamknięta dla ruchu będzie ul. Ogrodowa w Szubinie. Zamknięcie spowodowane jest remontem. 

Advertisement

Osobisty nadzór w Zarządzie Powiatu nad rozbudową szpitala objął Tomasz Barczak. Zobowiązał się publicznie do podpisania prywatnego weksla, będącego zabezpieczeniem finansowym inwestycji. Dariusz Chudziński uważa, że starosta na potrzeby wyborów realizuje wąski interes rządzących powiatem w myśl zasady: - Wybudujmy, zacznijmy, sprzedajmy to na plakatach wyborczych PSL-u. A po nas chociażby potop.

Według radnego PSL Krzysztofa Mleczko, mieszkańcy Jezior Wielkich i Strzelna nowy szpital w Mogilnie będą omijać szerokim łukiem fot. Damian Stawski
Według radnego PSL Krzysztofa Mleczko, mieszkańcy Jezior Wielkich i Strzelna nowy szpital w Mogilnie będą omijać szerokim łukiem fot. Damian Stawski

     BRAKOWAŁO 4 MILIONÓW
     W przetargu na rozbudowę szpitala w Mogilnie wystartowały dwie firmy. PKOB Wegner sp. z o.o. z Rudek k. Trzemeszna - zaproponowała kwotę 16.990.987,43 zł brutto, a spółka z Torunia Erbud International - 21.659.143,31 zł brutto. Tymczasem w Wieloletnim Planie Finansowym powiatu na rozbudowę szpitala radni zarezerwowali 13.500.000 zł.
     Konieczne stało się zwołanie 10 listopada nadzwyczajnej sesji, na której Zarząd Powiatu zaproponował radnym dołożenie kolejnych 4.000.000 zł do inwestycji. Przyjęcie nowego Wieloletniego Planu Finansowego było przez radnych koniecznością, by dyrektor SPZOZ Marek Gotowała mógł podpisać z wykonawcą z Rudek umowę.
     Skarbnik powiatu Karina Kostyra poinformowała radnych, że Zarząd Powiatu w 2018 r. planuje przekazać na inwestycję 4.100.000 zł, zabezpieczeniem dla tej kwoty jest wypracowana nadwyżka budżetowa. W 2019 r. na inwestycję zostanie przekazana kwota 7.900.000 zł. Powiat przewiduje w 2019 r. zaciągnięcie kredytu lub wypuszczenie obligacji. Kredyt spłacany będzie od 2020 r. do 2032 r. Zakładane koszty obsługi kredytu to około 2.700.000 zł. Powiat otrzyma także na rozbudowę 5.000.000 zł dofinansowania ze środków unijnych.
     Do Mogilna przeniesione ze Strzelna zostaną wszystkie 4 podstawowe oddziały. W szpitalu w Strzelnie ulokowany zostanie ZOL i długoterminowa opieka nad osobami starszymi. Remont szpitala w Strzelnie, jak przewiduje starosta Tomasz Barczak będzie kosztować 9.500.000 zł, w tym 1.300.000 mln zł będą środkami własnymi powiatu, reszta pozyskana zostanie z Unii Europejskiej.
     SZPADEL NA WIOSNĘ
     Dyrektor Gotowała tłumaczył radnym, że szpital zostanie rozbudowany w okresie 18 miesięcy, a inwestycja prowadzona będzie w systemie Zaprojektuj i wybuduj, czyli poza pracami budowlanymi obejmuje także wykonanie projektu, uzyskanie pozwolenia na budowę a wcześniej wszelkich innych uzgodnień. Kwestia projektu z pozwoleniem to okres 2-3 miesięcy. Pierwsze czynności techniczne, w tym przysłowiowe wbicie szpadla powinny rozpocząć się wiosną 2018 r. Dyrektor przypomniał, że wiele prac jest już wykonanych, jak program funkcjonalno-użytkowy czy kwestia badania gruntu, badania geologiczne.
     Radnego PO Bartosza Nowackiego interesowało, z czego wynika różnica 4.000.000 zł między ofertami obu firm. Martwił się, czy na przykład firma, która przetarg wygra, nie zbuduje szpitala z gorszych jakościowo materiałów. - Komisja przetargowa powinna stwierdzić, czy oferowana usługa w kwocie 17 mln zł spełnia nasze oczekiwania. Żebyśmy mieli świadomość, że nie jest to tylko najtańsza oferta, ale najlepsza - mówił radny.
     PRZENIOSĄ ZE STRZELNA
     Inny radny PO Jakub Dąbek pytał, czy rozbudowa szpitala nastąpi pod klucz, z wyposażeniem oddziałów, tak, by można od razu rozpocząć działalność medyczną. Marek Gotowała odpowiadał mało precyzyjnie. Dociskany przez radnych wydusił jednak z siebie, że duża część posiadanego obecnie sprzętu będzie wykorzystywana w nowym obiekcie.
     Konkretnie ujął to radny PO Dariusz Chudziński: - Czyli mówi pan, że zostanie przeniesiony sprzęt z likwidowanego szpitala w Strzelnie z oddziału chirurgicznego, dziecięcego, wewnętrznego do budowanego przez was szpitala w Mogilnie. Marek Gotowała potwierdził: - Te oddziały funkcjonują w jednym miejscu i będą funkcjonowały w drugim miejscu, a ich baza i wyposażenie się nie pogorszy.
     PRETENSJE I STRASZENIE
     - Sytuacja zaczyna być bardzo niepokojąca, jest niebezpieczeństwem dla budżetu powiatu - twierdził radny PSL Krzysztof Mleczko. Przypomniał, że czwórka radnych ze Strzelna ostrzegała, iż rozbudowa szpitala nie zamknie się w kwocie 13.500.000 mln zł, a szczególnie dyrektor Gotowała przekonywał wtedy, że nie ma żadnego problemu i pieniędzy wystarczy.
     Radny Mleczko pytał: - Z firmą, która pochodzi z Trzemeszna, nie wiem, jakie są tam znajomości czy koneksje, ale w każdym bądź razie dla mnie jest to do przemyślenia sprawa, dlaczego 17 mln a nie 21 mln. Czy taka różnica jest w cenach? Zwiększamy o 38%, zamiast zrobić kolejny przetarg. Zwłaszcza, że startują dwie firmy i przy kolejnym przetargu mogłoby się okazać, że ceny będą inne. Radny był zdania, że już w trakcie inwestycji i tak do tych 17.000.000 zł trzeba będzie dołożyć kolejne 20%, bo o tyle, jego zdaniem, na pewno wzrosną koszty budowy.
     - I nie wmawiajcie mi, że to się uda, bo zobaczycie, że nasze słowa sprawdzą się za trzy lata przestrzegał. Mleczko pytał, dlaczego przetarg dotyczy tylko rozbudowy szpitala, a nie remontu starej części budynku szpitala, na co jego zdaniem potrzeba będzie kolejnych 9 mln zł. Mówił, że w najstarszej części zatrważająca sytuacja dotyczy dachu. - Prawdopodobnie przegnita jest tam część konstrukcji. Grozi to załamaniem - mówił radny PSL-u.
     Krzysztof Mleczko dopiero na sesji dowiedział się, że na rozbudowę możliwe jest także wypuszczenie obligacji. - No to może wypuścić od razu kolejne obligacje, żeby starczyło na drogi. Najwyżej powiat rozwiążą, jak się zadłuży, ale zrobimy drogi. Drogi też są dla społeczeństwa bardzo ważne. Nie tylko mamy skromny, fajny szpitalik w Mogilnie, który będzie omijany przez Jeziora Wielkie i Strzelno szerokim łukiem. Bo nie będzie po drodze, bo po co tu przyjeżdżać - mówił ironicznie radny.
     RADNY JEST ŚWIADOMY
     Słowa, jakie wypowiadał Krzysztof Mleczko pod adresem starosty, dla Bartosza Nowackiego zabrzmiały jak partyjne pretensje. Tym bardziej, że od początku kadencji powiatem rządzi PSL, który ma w Radzie Powiatu większość 9 radnych. Zwrócił uwagę na to, że: - Jesteście jednak cały czas częścią koalicji rządzącej powiatem. Co radny Mleczko przemilczał.
     Bartosz Nowacki wcale nie był zaskoczony słowami, że inwestycja może okazać się w efekcie droższa. - Wiedzieliśmy od początku, że nie będzie kosztowała 13,5 mln zł, tylko około 25 mln zł. Mamy tego pełną świadomość - mówił radny, któremu ta sytuacja nie przeszkadza. Chciałby jedynie, aby starosta tak jak wcześniej obiecał wyremontował cały szpital na tzw. perełkę. - Jednak i tak się cieszę, że po tylu latach intensywnych starań udało się w końcu do tego doprowadzić.

Dariusz Chudziński z PO jest przekonany, że koszt rozbudowy szpitala nie skończy się na 17 mln zł, a podejście starosty do finansów publicznych to temat dla służb fot. Damian Stawski
Dariusz Chudziński z PO jest przekonany, że koszt rozbudowy szpitala nie skończy się na 17 mln zł, a podejście starosty do finansów publicznych to temat dla służb fot. Damian Stawski

     WYBORCZE MYDLENIE OCZU
     Ostre słowa padły ze strony Dariusza Chudzińskiego: - Panie starosto, opanujcie się. Wpędza pan powiat mogileński w ślepą ulicę, w drogę bez wyjścia. Zastanówmy się nad tym, dlaczego podstawą budowy tego szpitala nie ma być ustawa o finansach publicznych, rzetelna, gospodarna, efektywna, tylko jedna jedyna prawidłowość, jaką jest rzetelność polityczna. Wąski interes wyborczy. Dlaczego pan stosuje taką metodę, skoro mamy niedofinansowane drogi, niedofinansowaną oświatę. Wiele przestrzeni społecznych, które zamrozimy na wiele lat (...) Będzie to casus szpitala w Gnieźnie. Do wyborów, mydląc ludziom oczy. Wybudujecie bohomaza z wielkimi czarnymi oczami na górce, do którego drugie tyle trzeba będzie dołożyć, bo nikt nie jest śmieszny panie dyrektorze. I nikt nie będzie mi opowiadał, że do nowego domu będzie pan wnosił starą wersalkę. Oczywiście panie starosto. Wybudujmy, zacznijmy, sprzedajmy to na plakatach wyborczych PSL-u. A po nas chociażby potop.
     Radny Chudziński uważał, że nowy szpital w Mogilnie nie ma żadnych perspektyw, ani na porządny parking, ani na porządne świadczenia usług.
     - Panie starosto, bardzo pana proszę. Jeszcze jest czas, jeszcze pan umowy nie podpisał. Skłóci pan społeczeństwo Strzelna ze społeczeństwem Mogilna. Oczywiście daj Boże, żeby to już pana nie dotyczyło - ciągnął radny.
     Starosta nie dał się sprowokować swym oponentom. Mówił, że kosztorysy były robione w maju, czerwcu, a dzisiaj trzeba do tego dołożyć 30% kosztów. - Liczyliśmy się z tym jako Zarząd Powiatu, że może to być milion więcej, ale nie aż 30% - twierdził starosta Barczak. Dodał: - Ja mimo wszystko wierzę premierowi Morawieckiemu, że jest wzrost gospodarczy i teraz trzeba inwestować. Teraz trzeba podpisywać umowy i teraz budować. Trzeba to zrobić szybko, bo inflacja będzie rosła i ceny też będą rosły. Wszystkie przetargi w Polsce w samorządach są powyżej cen kosztorysowych.
     W tej chwili SPZOZ jest zadłużony na około 12.000.000 zł. Według starosty koncentracja usług szpitalnych w jednym miejscu spowoduje oszczędności rzędu 1 mln zł rocznie i SPZOZ będzie miał pieniądze na spłatę kredytu.
     Bartosz Nowacki zgodził się z duchem wypowiedzi starosty. Ceny za chwilę mogą poszybować w górę jeszcze bardziej, dlatego zaproponował, by Zarząd Powiatu zlecił dyrektorowi SPZOZ przygotowanie kolejnego przetargu na remont pozostałych budynków szpitalnych w Mogilnie, tak by remont odbył się kompleksowo.
     NA OKU SŁUŻB
     Dariusz Chudziński zarzucił staroście, że wprowadza nowy termin do finansów publicznych: Zobaczymy, jak to będzie.
     - Stosowanie zasady „Na chudo, może mi się udo a może nie udo - to jest dewiza przez całą pańską kadencję, poprzednią również - mówił. Uważał, że gdyby Tomasz Barczak był zdecydowanym, poważnym politykiem, to by decyzję w sprawie szpitala podejmował 10 lat temu. - Szczerze, mówienie „Zobaczymy, jak to będzie” w odniesieniu do kilkudziesięciu milionów złotych pieniędzy publicznych to już jest temat dla służb panie starosto. Musi pan sobie z tego doskonale zdawać sprawę - przestrzegał radny.
     PRYWATNY WEKSEL
     - Ośmiesza pan instytucję gospodarności. Jaką odpowiedzialność pan ponosi? Podejmuje pan jako prezes wspólnie ze swoimi kolesiami z PSL-u decyzję o tym, że zamęczycie ten powiat finansowo. (...) Nie poniesie pan za to odpowiedzialności, bo wybuduje pan mury i będzie koniec inwestycji. Tak każdy potrafi - mówił radny Chudziński.
     Apelował do starosty: - Niech pan podpisze weksel. Nie polityczny, panie starosto. Swój prywatny, swój własny. Weksel niech pan podpisze na 30-40 mln. Gdy starosta kilka razy powtórzył dobrze podpiszę, radny Chudziński ciągnął dalej: - Niech pan nas tutaj nie czaruje tym kiwaniem głową, bo dopiero co pan czarował, że inwestycja kosztować będzie 13 mln zł. Niech pan podpisze weksel na tę budowę. Na Tomasz Barczak. Gdy starosta po raz kolejny powtórzył, że weksel podpisze, radny nie ustępował: - Tak, chciałbym to zobaczyć, chciałbym zobaczyć ten weksel. Opowiada pan bajki pod przyszłe wybory samorządowe.
     SKANDALE TO NIE TEN ADRES
     Ostatecznie w głosowaniu 11 radnych z egzotycznej koalicji: PO-PSL-PiS-SLD poparło uchwalenie dodatkowych 4 mln i zmianę WPF-u, tak, by dyrektor Gotowała mógł podpisać umowę z firmą z Rudek. Za faktycznym rozpoczęciem rozbudowy szpitala głosowali: radni PO - Bartosz Nowacki, Jakub Dąbek, Wojciech Baran (gmina Mogilno); radni PSL - starosta Tomasz Barczak, Mirosław Leszczyński, Jan Bartecki i Małgorzata Szwarckopf (gmina Mogilno), Lucyna Heinich (gmina Dąbrowa), Marek Maruszak (gmina Jeziora Wielkie), Jerzy Łaganowski z PiS (gmina Mogilno) i Robert Musidłowski z SLD (gmina Mogilno).
     Przeciw głosowało 5 radnych: radni PSL - Dorota Repulak, Krzyszytof Mleczko i wicestarosta Krzysztof Szarzyński (gmina Strzelno) oraz radni PO - Jarosław Graczyk (gmina Jeziora Wielkie) i Dariusz Chudziński (gmina Strzelno).
     Nieobecny był radny SLD Andrzej Siwek z Jezior Wielkich.
     - Skandal panie starosto, skandal - tak głośno komentował wyniki głosowania radny Chudziński. - To nie skandal, to uchwała. Rada takimi prawami się kieruje, że podejmuje uchwały. Skandale to gdzie indziej - tłumaczył przewodniczący Jan Bartecki.
     Rozbudowę szpitala osobiście będzie nadzorował starosta Tomasz Barczak. Do tej pory sprawy zdrowia podlegały w Zarządzie Powiatu pod Krzysztofa Szarzyńskiego.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 1344 (46/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry