Artykuł tygodnia
  • Nowe Legendy pałuckie
    Nowe Legendy pałuckie

         Pięć nowych opowieści i 29, które publikowano we wcześniejszych wydaniach, ale teraz są okraszone nowymi rysunkami, można przeczytać w XIX wydaniu Legend pałuckich autorstwa Feliksa Malinowskiego. Zbiór właśnie się ukazał.

Ewa Frasz tłumaczy pracownikowi zarządu melioracji Jackowi Bartkowiakowi, że mapa została sfałszowana        fot. Remigiusz Konieczka

Małe Rudy, rów, melioracja, mapa, działka
    Rów malowany pisakiem
     Ewa Frasz, właścicielka jednej z działek w Małych Rudach, twierdzi, że rów widniejący na mapie ewidencyjnej został narysowany pisaczkiem, a sama mapa jest sfałszowana. Powiedziała, że dopóki urzędnicy nie przedstawią jej mapy uwzględniającej stan faktyczny, to ona niczego nie podpisze i rowu nie wyczyści.

     Sprawa, jak powiedzieli urzędnicy ze Starostwa Powiatowego w Nakle, toczy się od 2011 roku. W związku ze zgłoszeniem braku drożności rowu melioracyjnego w Małych Rudach (gm. Szubin) wydali dziewięć decyzji skierowanych do właścicieli działek, przez które rów przebiega, aby go wyczyścili. Wyjaśnili też, że zgodnie z prawem, jeżeli wieś nie jest członkiem spółki wodnej, a Małe Rudy nie są, to utrzymanie rowu melioracyjnego na działce rolnej leży w gestii jej właściciela - rolnika. Wszystkie decyzje zostały wykonane, oprócz jednej. Ewa Frasz odmawia jej wykonania, ponieważ nie zgadza się z dokumentacją, jaka została jej przedstawiona. W związku z tym we wtorek odbyła się wizja lokalna w terenie. Przyjechali: Alicja Woźna, dyrektor wydziału środowiska i Elżbieta Bielińska, inspektor wydziału środowiska w nakielskim starostwie, Jacek Bartkowiak z Kujawsko-Pomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych we Włocławku Biuro Terenowe w Nakle oraz naczelnik wydziału ochrony środowiska i rolnictwa w Urzędzie Miejskim Iwona Kubiak.
     Urzędnicy z Nakła przywieźli mapę ewidencyjną rowów melioracyjnych, na której był zaznaczony rów o numerze ewidencyjnym R 267. Najbardziej obrazowo można wytłumaczyć, że rów ten biegnie mniej więcej równolegle do drogi Rynarzewo - Łabiszyn i jest od niej oddalony o jakieś 200-250 metrów. Działka Ewy Frasz o numerze 83/1 przylega do ulicy Topolowej w Małych Rudach. Rów rozdziela ją na dwie części.
Mapa ta, zdaniem Ewy Frasz, nie oddaje stanu faktycznego, jaki jest w terenie. Po pierwsze dlatego, że nie ma na niej rowów, które są w rzeczywistości, w tym biegnącego równolegle do ul. Topolowej po jej południowo-wschodniej stronie. Po drugie, ten rów, który został zaznaczony na mapie ewidencyjnej Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, został - jak to ujęła Ewa Frasz - narysowany pisaczkiem. Pokazywała urzędnikom, że według niej rów na mapie powinien być zaznaczony inaczej, dwiema cienkimi liniami, a nie pisakiem. A skoro już został właśnie w taki sposób naniesiony, to mapa z pewnością jest sfałszowana. Nie ma na niej rowów, które są, a są takie, których nie powinno być. Dodała, że nie udrożni rowu, ponieważ ona tak naprawdę nie wie, odkąd dokąd ten rów sięga.
     Tutaj musimy się cofnąć o dwa lata. Wtedy przy ul. Topolowej zgodnie z decyzją burmistrza wyciętych zostało kilka topoli. Małgorzata Frasz, mama właścicielki, powiadomiła nas wtedy, że wycinane są topole na jej gruncie. Jej zdaniem, topole wzdłuż ulicy są w granicach należącej do jej córki działki 83/1. Gmina twierdziła, że są w pasie drogowym. Sprawa trafiła potem do sądu. Biegły geodeta miał wyznaczyć granicę między działką 83/1 a działką stanowiącą pas drogowy. Biegły odstąpił od wyznaczenie granicy, bo nie był w stanie tego wykonać. Miał zbyt mało danych. Gdyby była granica, to wiadomo dokąd sięgałby rów o numerze R 267. Jeden koniec można określić, drugiego nie. I stąd Ewa Frasz jest zdania, że dopóki urzędnicy nie przedłożą jej dokładnej mapy, nie określą dokładnie odkąd dokąd ona ma udrożnić rów, to tego nie uczyni.
     Urzędnicy podkreślili, że są różnego rodzaju mapy i nie można porównywać tej ewidencyjnej z rowami melioracyjnymi do mapy sytuacyjnej z naniesionymi granicami działek. To są dwie rożne mapy i właścicielka nie powinna twierdzić, że to co jest na jednej, winno być na drugiej. Dla nich najważniejszym źródłem jest mapa ewidencyjna rowów i na niej bazują.
     Jacek Bartkowiak z nakielskiego biura terenowego KPZMiUW powiedział, że granice i przebieg części rowów w porównaniu z poprzednimi latami i wcześniejszymi mapami również uległy zmianie. Ewa Frasz podkreślała, iż na mapie z 1975 roku rowy przebiegały inaczej.
     - Od tamtego czasu realizowane były programy Noteć I i Noteć II. Wybudowane zostały nowe rowy, część zasypano, a część po wykopaniu nawet nie była nanoszona na mapy i stąd te zmiany - mówił pracownik KPZMiUW.
     Urzędnicy poszli w teren i stwierdzili, że rów R 267 w granicach działki 831/ jest zarośnięty, zakrzaczony i wymaga konserwacji. Do spraw granic się nie odnieśli, ponieważ nie jest to przedmiotem sprawy, dla której przyjechali. Potwierdzili, że właścicielka terenu winna rów udrożnić.
     - I ja mam ponosić koszty dla waszej przyjemności? - stwierdziła właścicielka.

Remigiusz Konieczka

Pałuki nr 1123 (34/2013)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj.
Copyright 2006-2010 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry