Artykuł tygodnia
  • O wycenie pod S5
    O wycenie pod S5

    W Rogowie odbyło się spotkanie, podczas którego Krzysztof Pankowski, kierownik oddziału odszkodowań Urzędu Wojewódzkiego w Bydgoszczy, odpowiadał na pytania osób wywłaszczanych w związku z budową S5.

Henryk Zachulski z Łabiszyna Wsi utrzymuje, że wszystkie składki w Gminnej Spółce Wodnej w Łabiszynie uregulował. Rzeczywiście w ostatnim czasie spłacił całe swoje zadłużenie.

Henryk Zachulski twierdzi, że to Gminna Spółka Wodna nie czyści rowu melioracyjnego na jego polu, z kolei Spółka Wodna stoi na stanowisku, że rolnik sam ten rów zniszczył fot. Magdalena Kruszka
Henryk Zachulski twierdzi, że to Gminna Spółka Wodna nie czyści rowu melioracyjnego na jego polu, z kolei Spółka Wodna stoi na stanowisku, że rolnik sam ten rów zniszczył fot. Magdalena Kruszka

     Przypomnijmy, dwa tygodnie temu pisaliśmy o sporze Henryka Zachulskiego z Gminną Spółką Wodną w Łabiszynie. Rzecz dotyczyła rowu biegnącego przez jego pole.
     Spółka Wodna złożyła zawiadomienie na policję, że rolnik uszkodził rów melioracyjny, Henryk Zachulski z kolei dowodził, że on tylko rekultywuje swoje pole, a rów istnieje i woda swobodnie mogłaby odpływać, gdyby był on czyszczony.
     Spółka Wodna z kolei nie zamierzała podchodzić do czyszczenia rowu, gdyż rolnik od 2012 roku nie uiszczał składek.
     Po tym artykule ponownie skontaktował się z nami jego bohater. Podkreślał on, że wbrew temu, co mówi Renata Kwiatkowska z Gminnej Spółki Wodnej, uregulował on wszystkie swoje zaległości z tytułu nieopłacanych składek.
     Osobiście jednak nie chciał tego wyjaśniać udając się do Spółki Wodnej twierdząc, że nie ma po co tam iść.
     Renata Kwiatkowska przyznaje, że faktycznie zaległości zostały uregulowane, ale ona otrzymała informację o tym dzień po ukazaniu się artykułu. W dniu, w którym rozmawiała z reporterem, nie wiedziała jeszcze, że Henryk Zachulski spłacił dług.
     Okazało się, że w ostatnim czasie Gminna Spółka Wodna odzyskała znaczną część z zaległych składek, nie tylko od Henryka Zachulskiego.
     Renata Kwiatkowska informuje, że w połowie lutego do windykacji zostali oddani dłużnicy Spółki Wodnej zalegający na największą kwotę.
     W sumie sprawa dotyczyła 23 dłużników, którzy zalegali na łączną kwotę 12.000 zł.
     Wyegzekwowaniem tych długów zajęły się dwie firmy windykacyjne. Okazało się, że ich skuteczność sięgnęła prawie 90%, a Gminnej Spółce Wodnej udało się uzyskać znaczną część należności.
     - Kiedy rozmawiałyśmy, ja jeszcze nie miałam informacji od firm windykacyjnych o tym, kto swój dług spłacił - mówi Renata Kwiatkowska. - W czwartek ukazał się artykuł, a w piątek otrzymałam raport, z którego dowiedziałam się, że pan Zachulski uregulował swoje składki.
     Renata Kwiatkowska podkreśla, że nadal czeka na rolnika z Łabiszyna Wsi, aż przyjdzie do Gminnej Spółki Wodnej i nawiąże chęć współpracy.

Magdalena Kruszka
Pałuki nr 1313 (15/2017)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry