Bracia z Trzemeszna

    Żużlowcy Tomasz C. i Marek C. oskarżeni są o posiadanie narkotyków. Przyznają się do zażywania amfetaminy i palenia marihuany. W klubach, gdzie jeżdżą Starcie Gniezno i Polonii Bydgoszcz, działacze nic o tym nie wiedzą.

     ZARZUTY WOBEC ŻUŻLOWCÓW
    Przed Sądem Rejonowym w Gnieźnie toczy się proces 42 osób oskarżonych o handel i posiadanie narkotyków w tzw. trzemeszeńskiej aferze narkotykowej. Równocześnie przed Sądem Rejonowym w Poznaniu toczy się w tej samej sprawie proces 11 osób, którym Prokuratura postawiła najcięższe zarzuty. Niektórzy z oskarżonych oskarżeni są o udostępnianie narkotyków osobom nieletnim.
    Wśród oskarżonych przed gnieźnieńskim sądem są dwaj znani polscy żużlowcy, mieszkańcy Trzemeszna Tomasz C. i Marek C. Prokurator zarzuca im posiadanie narkotyków. Marek C. i Tomasz C. są również świadkami w procesie poznańskim. 8 i 13 lipca w Poznaniu odbyły się kolejne rozprawy przed sądem.

     PROSTE PYTANIA, TRUDNE ODPOWIEDZI
    Przesłuchanie żużlowca Startu Gniezno Tomasza C. wywołało duże ożywienie na sali rozpraw. Sędzia prowadzący sprawę kilkakrotnie musiał zadawać te same pytania, gdyż świadek miał duże problemy ze zrozumieniem pytań i ze sformułowaniem odpowiedzi. Wywoływało to często rozbawienie na sali rozpraw.
    Na pytanie sędziego o zawód, Tomasz C. odparł: - Podstawowe.
    Sędzia tłumaczył: - Nie ma takiego zawodu jak podstawowe.
    - Czy osoby zasiadające na ławie oskarżonych to dla świadka osoby obce? - pytał sędzia. c.d. na str. 7
    Gdy Tomasz C. nie potrafił na to pytanie odpowiedzieć, sędzia próbował pomóc w zrozumieniu pytania - Czy ktoś z oskarżonych jest dla świadka rodziną, albo np. dziewczyną? - dociekał sędzia.
    - Ja mam dziewczynę - odparł Tomasz C.
    - Ale sądu nie interesuje czy świadek ma dziewczynę czy nie, tylko czy wśród oskarżonych są osoby obce czy bliskie dla świadka - tłumaczył sędzia.
    Na pytanie czy Tomasz C. kupował narkotyki, świadek odparł - Zakupiłem tam.
    - Ale gdzie? W sklepie, w supermarkecie? - pytał sędzia.
    - W Trzemesznie - odparł Tomasz C.
    - No. To zawęziliśmy trochę obszar poszukiwań - stwierdził sędzia.
    Tomasz C. przyznał, że kupował wielokrotnie amfetaminę od Anny W. z Trzemeszna, oskarżonej w procesie poznańskim. Mówił, że narkotyki najczęściej kupował w soboty przed wyjazdem na dyskotekę. Mówił, że ze swoim młodszym bratem Markiem palił także czasami marihuanę.
    Gdy Tomasz C skończył zeznawać i zmierzał już do drzwi sędzia zapytał - Ciężko było panie C.?
    - No trudno, trudno. Naprawdę - odpowiedział Tomasz C.

     DOSTAŁ NASIONA
    Jako następny zeznawał kolejny trzemeszeński żużlowiec, brat Tomasza C., w tym roku jeżdżący w barwach Polonii Bydgoszcz Marek C.
    - Miał pana brat zawołać na salę, ale wyszedł taki rozdygotany - zwrócił się do świadka sędzia prowadzący sprawę.
    Sędzia przeczytał zeznania składane wcześniej przez Marka C. w których świadek przyznał, że dostał nasiona marihuany. Posadził je najpierw u siebie, a gdy roślina podrosła u znajomego w Mijanowie (gm. Trzemeszno). Już wysuszoną marihuanę zabrał do domu. Palił ją sam lub z bratem. Potwierdził, że kupował także amfetaminę od Anny W.

     CHLUBY NIE PRZYNOSI
    O problemach z prawem swoich zawodników nic nie wiedzą władze klubów, w których występują trzemeszeńscy żużlowcy. Gdy zadzwoniliśmy do prezesów Polonii Bydgoszcz i Startu Gniezno, obydwaj stwierdzili, że o całej sprawie dowiadują się dopiero od reportera Pałuk.
    - Nic o tym nie słyszałem. Pierwszy raz słyszę taką informację od pana. Jak dotychczas nie mieliśmy z Markiem C. żadnych problemów. Ściągnęliśmy go z "Wybrzeża". Mieliśmy z nim mało kontaktu, bo najpierw miał operację kolana i był rekonwalescentem, a później znów miał kontuzję. Często przebywał z ojcem i z mechanikiem. Trudno, żebym ferował wyroki przed sądem. Na pewno to przykre, że jest to nasz zawodnik. To chluby nam nie przynosi - powiedział Pałukom prezes Polonii Bydgoszcz Bogdan Sawarski.

     ZAJMIE SIĘ ZARZĄD
    Swojego zaskoczenia nie ukrywał także prezes Startu Gniezno Zdzisław Noska. - Różnie ludzie rozmawiają, ale oficjalnie nic o tym nie słyszałem. Tomasz C. miał kontuzję i przebywał na zwolnieniu. Po przejściu badań będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu. Ten zawodnik nie sprawiał jak na razie żadnych kłopotów. W razie wyroku sprawą będzie musiał zająć się zarząd klubu - powiedział Pałukom Zdzisław Noska.
    Obydwaj bracia są wychowankami Startu Gniezno. 26-letni Tomasz C. licencję żużlową zdobył w 1995 roku. Do 1997 roku był zawodnikiem Startu Gniezno, w roku 1998 Wybrzeża Gdańsk, w 1999 Pergo Gorzów, a w latach 2001-2003 ponownie jeździł w barwach gdańskiego Wybrzeża. W bieżącym sezonie powrócił do Startu Gniezno. 16 maja odniósł kontuzję i przebywał na zwolnieniu lekarskim do 6 lipca. Największe sukcesy osiągał w latach 1997-1999. Zdobył złoty medal Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski, srebro w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski Par Klubowych oraz brązowy medal w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski. Był także uczestnikiem finału Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów w 1997 roku.
    MAREK C.

    20-letni Marek C. przez niektórych fachowców uważany był za najbardziej utalentowanego z trójki braci C. Jego największy sukces to VIII miejsce w zawodach Brązowego Kasku. Licencję żużlową zdobył w 2000 roku. W 2000 roku startował w Starcie Gniezno, a od 2001 roku do 2003 roku w Wybrzeżu Gdańsk. W 2004 roku występuje w Polonii Bydgoszcz. Od połowy czerwca jest kontuzjowany.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 648 (29/2004)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry