W 1974 r. zawinił Urząd Powiatowy w Żninie
   
    Biegły sądowy, geodeta inż. Edmund Chachulski: - Przed sądem winna toczyć się sprawa z wniosku burmistrza Janowca reprezentującego Skarb Państwa nie o zasiedzenie nieruchomości, ale o wydanie nieruchomości Skarbu Państwa przyznanej Zdzisławowi B. z wyraźnym naruszeniem prawa. Radca prawny Urzędu Miejskiego w Janowcu, Janusz Szaniawski: - Sprawę można rozstrzygnąć tylko w trybie zasiedzenia. Przedstawiciel Zdzisława B., mecenas Antoni Saliński: - Burmistrz Janowca powinien podjąć działania dotyczące wydzielenia świetlicy z działki na cele wsi. Bardziej sprawą powinno przejąć się Starostwo w Żninie. Bałagan w dokumentach trzeba wyprostować w trybie administracyjnym.

    25 marca w Rejonowym Sądzie w Szubinie odbyło się kolejne posiedzenie w sprawie ustalenia własności po byłej szkole w Wybranowie (gm. Janowiec Wielkopolski). Spór o nieruchomość szkolną toczy się między mieszkańcami wsi Wybranowo a Zdzisławem B., radnym Rady Miejskiej w Żninie.
    Mieszkańcy Wybranowa od 1991 roku domagają się zwrotu nieruchomości szkolnej nieprawnie, ich zdaniem, włączonej w granice działki Zdzisława B. W imieniu mieszkańców z wnioskiem do sądu o stwierdzenie nabycia nieruchomości szkolnej przez zasiedzenie wystąpiła gmina Janowiec.
Sprawę prowadzi sędzia Jolanta Jabłońska. Mieszkańców Wybranowa reprezentuje sołtys Jan Strzelecki, a gminę radca prawny Urzędu Miejskiego w Janowcu, Janusz Szaniawski. Przedstawicielem Zdzisława B. jest mecenas Antoni Saliński.
    - W powyższej sprawie odbyło się już kilka posiedzeń sądu, podczas których złożyło zeznania około 10 świadków. Ze złożonych dotąd przed sądem zeznań wynika, iż budynek szkoły i działka, na której się znajduje, nigdy nie należały do rodziców Zdzisława B. Z nieruchomości szkolnej od początku jej istnienia zawsze korzystała wieś. Trwało to do czasu, kiedy pan Zdzisław B., jako właściciel poszkolnej nieruchomości, zamknął na klucz izbę lekcyjną, która służyła mieszkańcom jako świetlica wiejska. Teraz ta część budynku niszczeje, ściany zżera wilgoć, dach zacieka, a końca sporu nie widać - mówią na korytarzu sądowym, oczekując na rozprawę, mieszkańcy Wybranowa: Jan Strzelecki - sołtys i Tadeusz Duszyński.
    - Rodzice Zdzisława B. mieli odrębną działkę i swój budynek mieszkalny. Ich posesja graniczyła z działką szkolną. Po wojnie do 1961 roku w naszej wsi funkcjonowała szkoła. Całym budynkiem szkolnym, zarówno częścią mieszkalną, jak i lekcyjną, zajmowała się gmina Janowiec. W 1974 roku okazało się, że akt własności na szkolną nieruchomość posiada Zdzisław B. Jakim prawem? Wieś nie może się z tym pogodzić i niecierpliwie czeka na decyzję sądu - dodaje sołtys.

    NIERUCHOMOŚĆ SZKOLNA - DAR DLA WSI

    W czerwcu ubiegłego roku radca prawny Janusz Szaniawski wystąpił do sądu o powołanie biegłego geodety, który zbadałby sprawę włączenia szkolnej działki do nieruchomości, którą Zdzisław B. odziedziczył po rodzicach. Sąd zlecił rozpoznanie sprawy i przygotowanie opinii niezależnemu biegłemu sądowemu z dziedziny geodezji i kartografii inż. Edmundowi Chachulskiemu z Bydgoszczy. Na ostatniej rozprawie, która miała miejsce 25 marca, biegły w pełni podtrzymał swoją opinię przedstawioną wcześniej sądowi na piśmie, dotyczącą położonej w Wybranowie nieruchomości o powierzchni 770 m2 zabudowanej budynkiem dawnej szkoły podstawowej i budynkiem gospodarczym, stanowiącymi część działki oznaczonej obecnie numerem 26/4. Biegły na podstawie dokumentów katastru pruskiego (kataster to urzędowy spis gruntów i budynków; zawiera dane m.in. o właścicielu, o powierzchni gruntu, w 1955 r. został zastąpiony ewidencją gruntów i budynków) stwierdził, że już w 1867 roku w księdze parcel nieruchomość, o którą toczy się spór, była oznaczona jako parcela 118 i występowała jako szkoła (wpis w języku niemieckim Schule). Biegły uważa, że przekazanie gruntu na cele szkolne przez byłych właścicieli dworu Wybranowo mogło nastąpić już w latach 1810-1860, czyli w czasie wykonywania tzw. separacji, tj. oddzielenia dworu od wsi.

    PO REFORMIE SZKOŁA WŁASNOŚCIĄ SKARBU PAŃSTWA

    Po roku 1864 numer parceli został zmieniony na 124. Parcela była wykazywana jako grunt szkolny zabudowany. Dokumentacja byłego katastru pruskiego jako katastru nieruchomości służyła do ewidencjonowania gruntów od roku 1867 do roku 1944 (bez przerwy), kiedy w oparciu o dekret z 6 września 1944 roku zrealizowano reformę rolną i dokonano zmian ustrojowych. W wyniku tych zmian grunty stanowiące własność przedwojennej gromady, czyli społeczności wiejskiej, stały się własnością państwową. Zdaniem biegłego, parcela 124 użytkowana przez szkołę i stanowiąca własność gromady wiejskiej na podstawie dekretów i ustaw powojennych stała się z mocy prawa własnością Skarbu Państwa.
    Na mocy dekretu z 2 lutego 1955 r. o ewidencji gruntów i budynków w 1957 roku w Wybranowie dokonano gleboznawczej klasyfikacji gruntów i przystąpiono do założenia jednolitej ewidencji gruntów w oparciu o mapy katastralne i wprowadzono zmiany według aktualnego stanu użytkowania. Wprowadzono do ewidencji gruntów tzw. osoby władające gruntami, które nie zawsze oznaczały właściciela.

    PARCELA SZKOLNA ZGINĘŁA Z EWIDENCJI

    W nowej ewidencji pod numerem 68 zapisano parcele katastralne nr 128 i 129 w Wybranowie o łącznej powierzchni 1.03,90 ha będące własnością nieżyjącej Marianny Tomaszewskiej, dziedziczone przez jej zięcia Wojciecha B. - ojca Zdzisława B. Jak stwierdził biegły, przy zakładaniu nowej ewidencji gruntów w 1957 roku popełniono błąd, włączając parcelę szkolną wraz z budynkami właśnie do tej działki nr 68. - W ten sposób bezmyślnie, a co najmniej lekkomyślnie, zgodnie z zasadami ówczesnej "radosnej twórczości" komunistycznej zlikwidowano w dokumentach ewidencji gruntów byłą parcelę katastralną numer 124 o powierzchni 770 m2. Zlikwidowano nieruchomość Skarbu Państwa w dokumentach ewidencji gruntu, ale nie zlikwidowano jej fizycznie. Nieruchomość nadal istniała i istnieje do dnia dzisiejszego dzięki temu, że została zabudowana budynkami. Znaki graniczne w postaci miedzy i płotów znikły, ale budynki stoją i są świadectwem potwierdzającym istnienie odrębnej nieruchomości - podaje w swej opinii biegły Edmund Chachulski.

    ZAWINIŁ URZĄD POWIATOWY W ŻNINIE

    26 kwietnia 1974 roku Urząd Powiatowy w Żninie, wydając akt własności ziemi w trybie ustawy z 26 października 1971 roku o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych stwierdził, że Zdzisław B. stał się z mocy prawa właścicielem działki nr 68 wraz z zabudowaniami. Zdaniem biegłego, Urząd Powiatowy przed wydaniem decyzji nie przeprowadził z należytą starannością badań, tj. nie wykonał dochodzenia stanu prawnego na gruncie, na podstawie którego doszedłby do wniosku, że na przedmiotowej działce znajdują się dwa zabudowania, jedno rolnicze, które wcześniej zamieszkiwali rodzice Zdzisława B. i drugie - oddalone o 200 m - budynki po byłej szkole. - W ten sposób Zdzisław B. został uwłaszczony nie tylko na grunty po swojej babci Mariannie Tomaszewskiej oznaczone w księdze gruntowej Wybranowo - dwór tom II karta 50, ale także na grunty Skarbu Państwa wraz z zabudowaniami po byłej szkole. Ustawa o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych wyłączyła z uwłaszczenia nieruchomości stanowiące własność państwa (art. 3). A więc w roku 1974 Zdzisławowi B. wydano decyzję zwaną aktem własności ziemi z wyraźnym naruszeniem prawa, gdyż część gruntów, na które został uwłaszczony Zdzisław B., to grunty wyłączone spod działania ustawy - podkreśla w opinii biegły geodeta.

    DZIAŁKA POSZKOLNA ZNALAZŁA SIĘ... W DRODZE

    Działka nr 68, po zmianie numerów wszystkich działek w Wybranowie, otrzymała nr 26. W grudniu 1989 roku Zdzisław B. zlecił Wojewódzkiemu Biuru Geodezji, Rejonowego Oddziału w Żninie dokonanie pomiaru i ustalenie granic swoich nieruchomości - działek nr 26 i 28 położonych w Wybranowie. Naczelnik Miasta i Gminy w Żninie wydał 12 stycznia 1992 roku postanowienie wszczynające rozgraniczenie. - Zarówno w postanowieniu, jak i decyzji rozgraniczającej działka 26 nosi numer 26/1 o powierzchni również 1.04,00 ha. Stało się tak dlatego, że w międzyczasie służby geodezyjne Naczelnika Miasta i Gminy w Żninie prowadzące wówczas ewidencję gruntów próbowały naprawić błąd geodety z 1957 roku i naniosły na mapę ewidencyjną działkę nr 26/2 o powierzchni 0.08,00 ha, wpisując jako właściciela Skarb Państwa (z uwagą "grunt poszkolny"). Wykonano to jednakże niezbyt szczęśliwie, gdyż działkę nr 26/2 wykazano w drodze (działce 41), co nie jest zgodne z rzeczywistym stanem prawnym, gdyż grunt poszkolny znajduje się w działce Zdzisława B., a nie w drodze - wyjaśnia biegły.

    PARCELA POSZKOLNA WE WŁADANIU ZDZISŁAWA B.

    Po rozgraniczeniu i nowym pomiarze wykonanym przez geodetę Stanisława L. działka 26/1 przybrała numer 26/3 i powiększyła się o 0.21,00 ha, czyli jej powierzchnia wynosiła 1.25,00 ha, co zostało ujawnione w księdze wieczystej nr 12569 w dniu 16 marca 1990 r.
    Zdzisław B. 2 listopada 1990 roku zlecił do Rejonowego Oddziału WBGiTR w Żninie dokonanie podziału działki numer 26/3. W wyniku podziału wydzielono działkę numer 26/4 o powierzchni 0.27,00 ha wraz z zabudowaniami po byłej szkole, którą pozostawił sobie Zdzisław B. i działkę numer 26/5 o powierzchni 0.98,00 ha z zabudowaniami po rodzicach, którą sprzedał Waldemarowi B. W granicach obecnej działki nr 26/4, będącej we władaniu Zdzisława B., znajdują się dwie nieruchomości, jedna zabudowana (poszkolna) będąca własnością Skarbu Państwa i druga nie zabudowana, będąca własnością Zdzisława B.
- Ujawniony w księdze wieczystej numer 12569 stan prawny powyższej nieruchomości nie jest zgodny z rzeczywistym stanem prawnym - podkreśla inż. Chachulski


    SPRAWA NIE O ZASIEDZENIE, A O WYDANIE NIERUCHOMOŚCI

    Zdaniem biegłego, przed sądem winna toczyć się sprawa z wniosku burmistrza Janowca reprezentującego Skarb Państwa nie o zasiedzenie nieruchomości, ale o wydanie nieruchomości Skarbu Państwa, ponieważ przyznana została Zdzisławowi B. z wyraźnym naruszeniem prawa. Biegły Edmund Chachulski sugeruje w swojej opinii sądowi przeprowadzenie rozgraniczenia między nieruchomościami - poszkolną i własnością Zdzisława B. w trybie ustawy z dnia 17 maja 1989 r. prawo geodezyjne i kartograficzne.
    - Ustalenie granicy polegające na odtworzeniu na gruncie byłej parceli szkolnej o numerze 124 i powierzchni 770 m2 nie jest technicznie możliwe, gdyż brak danych geodezyjnych pozwalających na jednoznaczne odtworzenie tych granic. Granice gruntów poszkolnych należałoby ustalić na podstawie stanu użytkowania przed likwidacją szkoły, np. zgodnie z prawem budowlanym w odległości minimum 4 m od ścian budynków, wydzielając w miarę kształtną i możliwą do użytkowania działkę. Nie należy się sugerować powierzchnią byłej parceli numer 124, tj. 770 m2. Z moich przybliżonych obliczeń wynika, że działka pod budynkami poszkolnymi będzie miała powierzchnię od 1.100 do 1.400 m2 - sugeruje biegły. Dodaje również, że nie można ustalać granic nieruchomości na podstawie ich powierzchni. Nieruchomość przyznana Zdzisławowi B. na podstawie aktu własności ziemi posiadała najpierw powierzchnię 0.94,00 ha, później 1.04,00 ha, a po nowych pomiarach i rozgraniczeniu okazało się, że ma powierzchnię 1.25,00 ha.

    SZKOŁA STOI, A DZIAŁKA KRĄŻY

    Podczas posiedzenia sądu 25 marca sędzia Jolanta Jabłońska odczytała pismo, w którym radca prawny Janusz Szaniawski ustosunkował się do opinii biegłego Edmunda Chachulskiego. Zdaniem radcy Szaniawskiego, opinia biegłego jest trafna i szczegółowo naświetla i wyjaśnia nieprawidłowości popełnione przez geodetów. Natomiast krytycznie radca odniósł się do wniosku biegłego, iż sporna działka była własnością gromady i w wyniku zmian ustrojowych na mocy aktu nacjonalizacyjnego przeszła na własność państwa, co wyłącza dopuszczalność stwierdzenia zasiedzenia, skoro Skarb Państwa stał się z mocy prawa jej właścicielem. Radca Janusz Szaniawski przedstawił sądowi swoje poglądy na sprawę. Zdaniem radcy dekret o przeprowadzeniu reformy rolnej nie obejmował takiego rodzaju nieruchomości, jaką była parcela szkolna. - Za takim rozumowaniem przemawia również okoliczność, że parcela ta nie została wpisana do księgi wieczystej, do której wpisywane były obowiązkowo nieruchomości przejęte przez państwo. Również konkluzja biegłego, że parcela stanowiła własność gromady jest nieuprawniona. Parcela szkolna w dawnym rejestrze nieruchomości zawsze figurowała jako szkoła bez oznaczenia hipotecznego.     Oznaczało to, że grunt od roku 1867 był wydzielony i użytkowany przez szkołę. Nieruchomość nie posiadała tytułu własności ujawnionej w odpowiedniej księdze wieczystej. Tę sprawę można rozstrzygnąć tylko w trybie zasiedzenia - twierdził, prosząc jednocześnie o przeprowadzenie dowodu z matrykuły.
    Mecenas Antoni Saliński występując w imieniu Zdzisława B., nie podzielił poglądów radcy Szaniawskiego:
    - Nie zgadzamy się na zasiedzenie, skoro biegły wskazuje, że szkoła i działka stanowiła majątek gromadzki i z mocy ustawy przeszła na Skarb Państwa. Dzisiaj wiadomo, że Skarb Państwa musiał zostać właścicielem szkoły i działki pod nią. Tylko tyle, że szkoła stoi, a działka krąży. Szkoła stoi na działce nie należącej do szkoły. Uważam, że burmistrz Janowca powinien podjąć działania dotyczące wydzielenia świetlicy z działki na cele wsi. Bardziej sprawą powinno przejąć się Starostwo w Żninie. Bałagan w dokumentach trzeba wyprostować w trybie administracyjnym - wnioskował mecenas Saliński, prosząc sąd o czas na przygotowanie pisma celem ustosunkowania się do wywodu radcy Szaniawskiego.
    Sędzia Jolanta Jabłońska, zamykając posiedzenie, wyraziła przekonanie, że tylko zebranie materiału dowodowego i prawidłowa ocena go, może przynieść właściwe rozwiązanie.
    Następne posiedzenie sądu w tej sprawie odbędzie się 29 kwietnia o 12:00.

Aurelia Kaszewska
Pałuki nr 634 (15/2004)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry