Zdzisław B. wymyślał fakty nieprawdziwe
   
    Sąd Rejonowy w Szubinie przyznał rację wsi Wybranowo. Uznał, że nieruchomość szkolna jest dobrem ogólnonarodowym i własnością Skarbu Państwa. Jednocześnie jednak sąd oddalił wniosek gminy Janowiec, która w imieniu tej wsi dochodziła praw do działki z budynkiem szkolnym w Wybranowie przez zasiedzenie. Gmina może stać się właścicielem nieruchomości szkolnej nie przez zasiedzenie, ale po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego.

Tadeusz Duszyński i sołtys Jan Strzelecki. Jeszcze przed rozprawą, jeszcze niepewni, jaka okaże się się sprawiedliwość. fot. Piotr Bembenek

    27 maja w Sądzie Rejonowym w Szubinie ogłoszona została decyzja sądu w sprawie nieruchomości szkolnej w Wybranowie, o którą od 1991 roku toczył się spór między wsią Wybranowo a Zdzisławem B., obecnym żnińskim radnym.
    - Sąd nie mógł uwzględnić wniosku gminy - przedstawiciela Skarbu Państwa, bo funkcjonująca w czasie branym pod uwagę do zasiedzenia, czyli w latach 1945-1965 szkoła była własnością Skarbu Państwa. Skoro właścicielem był Skarb Państwa, to nie mógł być właścicielem ktoś inny. A już na pewno nie był wtedy właścicielem nieruchomości szkolnej pozwany Zdzisław B. On swoje prawo do nieruchomości szkolnej nabył dopiero w 1974 roku. A zatem gmina Janowiec reprezentująca Skarb Państwa nie może wnosić o zasiedzenie czegoś, czego sama jest właścicielem. Wnioskodawca nie wskazał konkretnej osoby, przeciwko której stosuje zasiedzenie - uzasadniła decyzję sądu prowadząca tę sprawę sędzia Jolanta Jabłońska.
    W toku postępowania sąd udowodnił również, że pozwany Zdzisław B. nie mógł odziedziczyć nieruchomości szkolnej po swoich przodkach, jak to utrzymywał podczas procesu trwającego kilka lat. - Z dowodów zgromadzonych w aktach sądowych wynika, że nieruchomość szkolna w Wybranowie nigdy nie należała do przodków Zdzisława B. Sąd dał wiarę świadkom i opinii niezależnego biegłego sądowego z dziedziny geodezji. Nieruchomość szkolna w Wybranowie już od 1867 roku była zapisana w księdze jako budynek szkolny. Nigdzie nie było zapisu, aby właścicielem działki szkolnej była osoba prywatna. Fakt przeznaczenia tej nieruchomości na szkołę potwierdzają wszyscy świadkowie. Sąd dał wiarę świadkom, którzy zgodnie stwierdzali, że nieruchomość szkolna w Wybranowie to dobro ogólnonarodowe. Geodeta popełnił błąd, włączając działkę szkolną, do działki Marianny Tomaszewskiej, zapisanej w księdze wieczystej Dwór Wybranowo, dziedziczonej przez jej zięcia Wojciecha B., ojca Zdzisława B. Sąd absolutnie przyjmuje jako prawdę, że prawo Zdzisława B. do działki zabudowanej szkołą, nabyte w 1974 roku jest nadużyciem. Organ administracyjny popełnił tyle błędów i tyle wykroczeń, przeprowadzając postępowania rozgraniczające i wydając wiele decyzji nieprawnie, że sam doprowadził do takiego stanu, jaki jest dzisiaj. W sprawie odzyskania nieruchomości szkolnej przez gminę Janowiec powinno toczyć się postępowanie administracyjne. Sprawa może zostać załatwiona polubownie lub w toku procesu cywilnego - mówiła sędzia Jolanta Jabłońska, podkreślając, że w tej sprawie nie ma wygranych ani też przegranych.
    Zdzisław B. jako pozwany przeciwstawił wnioskowi gminy swoje prawo do nieruchomości szkolnej. A mógł to uczynić, ponieważ umożliwił mu to Urząd Powiatowy w Żninie, który wydał mu w 1974 roku akt własności na działkę w Wybranowie. Jak wynika z opinii biegłego sądowego, Urząd Powiatowy przed wydaniem decyzji Zdzisławowi B. nie przeprowadził z należytą starannością badań, tj. nie wykonał dochodzenia stanu prawnego na gruncie, na podstawie którego doszedłby do wniosku, że na przedmiotowej działce znajdują się dwa zabudowania: jedno rolnicze, które wcześniej zamieszkiwali rodzice Zdzisława B., a drugie - oddalone o 200 m - budynki po byłej szkole.
    Za winnych powstałej sytuacji sąd uznał Zdzisława B. i ówczesny Urząd Powiatowy w Żninie. Zdzisław B. z uwagi na to, że argumentując swoje prawo do nieruchomości szkolnej wymyślał fakty nieprawdziwe i zachowywał się jak właściciel, a właścicielem nie był, poniesie ponad 600 zł kosztów postępowania sądowego, między innymi pokryje 500 zł opłaty za biegłego sądowego. Natomiast wnioskodawca - gmina Janowiec, jako podmiot nie prowadzący działalności gospodarczej, została zwolniona z ponoszenia kosztów sądowych.
    Zarówno Zdzisław B., jak i jego przedstawiciel mecenas Antoni Saliński nie uczestniczyli w posiedzeniu sądu 27 maja.
    Sołtys Wybranowa Jan Strzelecki i Janusz Szaniawski, radca prawny Urzędu Miejskiego w Janowcu, przyjęli z zadowoleniem stanowisko sądu. - Sąd potwierdził rację mieszkańców wsi i prawo do odzyskania działki i budynku poszkolnego przez gminę. W jakim trybie zostanie to przeprowadzone, to się okaże. Mam nadzieję, że w drodze administracyjnego, polubownego załatwienia sprawy - powiedział po rozprawie radca Szaniawski.
    - Zdzisław B. doskonale znał historię swojej rodziny i wiedział, że nieprawnie, przez pomyłkę stał się właścicielem nieruchomości szkolnej, a mimo to zabrał klucze od świetlicy szkolnej i wymontował liczniki od prądu. Z tego powodu syrena strażacka umieszczona na budynku szkoły przez lata nie działała. Na szczęście nie mieliśmy we wsi pożaru. Uważam, że swoim zachowaniem Zdzisław B. splamił mandat radnego i powinien go oddać w godniejsze ręce - stwierdził sołtys Jan Strzelecki.
    - Teraz oczekujemy, że Zdzisław B. po tym werdykcie sądu odda nam klucze, abyśmy mogli jak najszybciej przystąpić do remontu świetlicy bardzo potrzebnej naszej wsi - dodał Tadeusz Duszyński, mieszkaniec Wybranowa.

Aurelia Kaszewska
Pałuki nr 23/2004
 
 

 

Inne teksty na ten temat:

Zdzisław Bąk podarował nie swoją działkę

Mieszkańcy Wybranowa kontra radny Zdzisław B.

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry