Kolejna afera w Dziale Świadczeń Usług Opiekuńczych Opieki Społecznej
   
    W Dziale Świadczeń Usług Opiekuńczych mogileńskiej Opieki Społecznej doszło do dużych finansowych nieprawidłowości. Pieniądze przynoszone co miesiąc przez opiekunki od ich podopiecznych do Czesławy Dąbek, na przestrzeni ostatnich lat nie trafiały na konto budżetu gminy. - "Zgadza się, tak było" - mówi "Pałukom" Czesława Dąbek. Burmistrz Jacek Kraśny zapowiedział powiadomienie o wszystkim Prokuratury.

    Pracownikami Opieki Społecznej w Mogilnie wstrząsnęła w minionym tygodniu kolejna afera. Z naszych informacji wynika, że w ubiegły piątek 8 października, jak co miesiąc do p.o. kierownik Opieki Społecznej Riwany Małeckiej przyszły pracownice Opieki, które chodzą codziennie do swych podopiecznych jako opiekunki. Przyniosły ze sobą pieniądze od swych podopiecznych (miesięczna częściowa odpłatność za pomoc opiekunek).  
    Riwana Małecka była tym wszystkim zaskoczona i jak wynika z naszych informacji, spytała się co ma zrobić z tymi pieniędzmi. Nikt nie wiedział co zrobić. Tymczasem pieniądze powinny być wpłacone na konto gminy.  
    Zaczęto sprawdzać poprzednie miesiące i lata, takich wpłat na konto gminy Mogilno nie było. Wcześniej pieniądze opiekunki przynosiły do zwolnionej półtora miesiąca temu z pracy Czesławy Dąbek. Nikt się jednak nie interesował tym, co dalej się z nimi działo.  
    Taka sytuacja według jednego z naszych źródeł mogła trwać od 1998 roku, inne źródło twierdzi, że nawet od 1992 r. Burmistrz Mogilna Jacek Kraśny mówi, że mniej więcej wszystko się zgadza, tylko nie był to piątek kiedy sprawa się wydała, a jeden z wcześniejszych dni poprzedniego tygodnia. Spytaliśmy się burmistrza, od kiedy trwał ten proceder i jaka suma pieniędzy nie trafiła do budżetu gminy Mogilno. Spytaliśmy też, gdzie te pieniądze w takim razie trafiały. Jacek Kraśny twierdzi, że na dzień dzisiejszy trudno cokolwiek konkretnego powiedzieć, ponieważ jak wynika z dokumentów w Opiece Społecznej na przestrzeni ostatnich lat nie było żadnych kontroli. Burmistrz powiedział, iż jest świadomy, że powinien o wszystkim powiadomić prokuraturę i organy ścigania. Jednak w tej chwili jest w trakcie kompletowania materiałów i w chwili oddawania materiału do druku, prokuratura jeszcze o niczym nie wiedziała.
O całej sprawie na polecenie burmistrza Kraśnego rozmawiał z byłą kierownik Opieki Społecznej wiceburmistrz Przemysław Majcherkiewicz, który w przydziale obowiązków ma nadzór nad pracą Opieki Społecznej. Burmistrz Kraśny wczoraj mówił nam, że do końca nie zna wyników tych rozmów. Wiceburmistrz Majcherkiewicz stwierdził, że nie może nic więcej nam powiedzieć na ten temat. Powiedział tylko, że 11 października złożył na ręce burmistrza notatkę służbową na temat nieprawidłowości w Dziale Świadczenia Usług Opiekuńczych. Dotyczyły one Czesławy Dąbek. Jego zdaniem zarzuty są bardzo ciężkie wobec zwolnionej kierownik i powinny być dogłębnie i dokładnie wyjaśnione, bo bardzo łatwo człowieka niesłusznie oskarżyć.
    Jacek Kraśny mówi, że jest to jeszcze kilka dni za wcześnie na bliższą i dokładniejszą rozmowę w tej sprawie. Zapewnił, że lada dzień powiadomi organy ścigania. Wcześniej jednak chce o wszystkim powiadomić przewodniczącego Rady Miejskiej Jana Barteckiego i przewodniczącego komisji rewizyjnej Rady Miejskiej Jacka Kończala.
    Na koniec zapytaliśmy się, czy zwalniając miesiąc temu Czesławę Dąbek z pracy miał jakiekolwiek wiadomości na temat pieniędzy wpłacanych od opiekunek. Burmistrz powiedział, że otrzymywał wiele różnych niepokojących sygnałów na temat pracy Opieki Społecznej i to było jedną z przyczyn decyzji, którą podjął.
    Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że to właśnie Czesława Dąbek wykryła aferę z nieprawidłowymi wypłatami w komórce świadczeń rodzinnych kierowanej przez sekretarza gminy, bliskiego współpracownika burmistrza Mariolę Źrałkę. Do dziś ta sprawa nie została wyjaśniona. Radni z komisji rewizyjnej nie chcieli się tą sprawą zajmować. Audytor wewnętrzny skontrolowała tyko część wydanych decyzji. Potem teczki przetrząsała kontrola w Wojewódzkiej Opieki Społecznej, w końcu audytor Riwana Małecka została p.o. kierownik Opieki Społecznej. Burmistrz Kraśny powiedział "Pałukom", że do dnia dzisiejszego nie ma protokołu z kontroli wojewódzkiej, dlatego prosił przewodniczącego Rady o to by nie wprowadzał tego zagadnienia do programu najbliższej sesji Rady Miejskiej 20 października.
    Zadzwoniliśmy do Czesławy Dąbek. - "Czy to prawda, że pieniądze jakie pani otrzymywała od opiekunek co miesiąc na przestrzeni ostatnich lat nie trafiały do budżetu gminy, tylko zostawały u pani?" - pytamy. - "Zgadza się, tak było" - mówi była kierownik Opieki Społecznej.  
    - "Chciałaby pani coś jeszcze powiedzieć w tej sprawie albo dodać" - pytamy. - "Nie, chcę mieć już spokój" - kończy Czesława Dąbek i odkłada słuchawkę.

Marek Holak
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 661 (42/2004)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry