Advertisement
Artykuł tygodnia
  • Ogrodowa zamknięta
    Ogrodowa zamknięta

    Od 19 października przez 6 najbliższych tygodni zamknięta dla ruchu będzie ul. Ogrodowa w Szubinie. Zamknięcie spowodowane jest remontem. 

Advertisement

Czarna Róża nie podzieli się władzą
Scheda po Michale Pęziaku
     Burmistrz Ewa Gołąb zdecydowała, że na razie nie będzie jej potrzebny zastępca. W tej sytuacji drugą po Bogu w Barcinie jest od ponad tygodnia Elżbieta Wojciechowska - sekretarz gminy.

     Jeszcze przed drugą turą wyborów na burmistrza Ewa Gołąb zapowiadała, że po swym zwycięstwie zaproponuje stanowisko wiceburmistrza jednej z nowo wybranych pań radnych miejskich w Barcinie.
     LEPSZY NIEWYGODNY ZASTĘPCA CZY NIEWYGODNY RADNY?
     W kuluarach mówiło się, że Ewa Gołąb będzie chciała dążyć do uspokojenia rozjątrzonej po kampanii wyborczej sceny politycznej w gminie. Stąd rzekomo miała zaproponować stanowisko wiceburmistrza Stanisławie Ciesielskiej, swej rywalce w wyścigu o społeczny mandat wykonawczy w Barcinie.
Jednak już po wyborach Ewa Gołąb oznajmiła nam, że zawiodła się na osobie swej początkowej kandydatki na zastępczynię. Zapytaliśmy panią burmistrz wprost, czy jej faworytką na zastępcę była Stanisława Ciesielska. Burmistrz odpowiedziała: - W zasadzie miałam dwie faworytki. Rzeczywiście jedną z nich była Stanisława Ciesielska. Pomyślałam jednak, że w związku z objęciem teki wiceburmistrza Stanisława Ciesielska musiałaby zrezygnować z mandatu w Radzie Miejskiej. Mogłoby to zostać odczytane jako próba z mojej strony pozbycia się niewygodnego radnego.  
     O swojej drugiej pierwotnej faworytce Ewa Gołąb nie chciała mówić.
     Ostatecznie Stanisławę Ciesielską wybrano na przewodniczącą Rady Miejskiej. W przypadku zaś gdyby to ona, bądź którakolwiek inna z rajczyń miejskich miała zostać zastępcą Ewy Gołąb, musiałaby zrezygnować jednocześnie z mandatu radnego, bo łączenie tych funkcji jest niemożliwe.
Ewa Gołąb zdecydowała jednak, że nie będzie potrzebować zastępcy.
     MAM ZDROWIE
     - W najbliższym czasie stanowisko wiceburmistrza nie będzie obsadzone. I zastanawiam się czy w dalszej przyszłości ktoś w ogóle usiądzie w wiceburmistrzowskim fotelu. Być może nie będzie to konieczne - oznajmiła Ewa Gołąb. Przypomnijmy, że przed kilkoma laty gmina Barcin obywała się bez etatowego zastępcy burmistrza.
     Zapytaliśmy Ewę Gołąb, kto będzie dzierżył władzę wykonawczą, jeśli nie będzie ona mogła być w pracy przez krótki lub nawet dłuższy okres, na przykład spowodowany chorobą.
     - Wszystkim życzę takiego zdrowia, jak moje - pochwaliła się pani burmistrz i podkreśliła, że wszelkie, najważniejsze nawet decyzje podczas jej ewentualnej nieobecności na burmistrzowskim posterunku będzie podejmowała odtąd Elżbieta Wojciechowska, sekretarz gminy.
     SPRAWDZONA PRZEZ UOP
     W związku z tym Elżbieta Wojciechowska od ubiegłego tygodnia pracuje już w pokoju, który w poprzedniej kadencji zajmował będąc wiceburmistrzem Michał Pęziak. Elżbieta Wojciechowska jest jednocześnie w magistracie kierownikiem referatu organizacyjnego. Początkowo Ewa Gołąb planowała odciążyć panią sekretarz z funkcji kierowniczych w tym referacie. - Na miejsce pani Elżbiety, jako szefowej referatu organizacyjnego przejdzie ktoś sprawdzony przez dawny Urząd Ochrony Państwa, bo na tym stanowisku taka weryfikacja jest potrzebna - mówiła Ewa Gołąb. Jednak ostatecznie burmistrz zdecydowała się nie odciążać Elżbiety Wojciechowskiej - już przez dawny UOP zlustrowanej - od zadań kierowniczych w referacie organizacyjnym. W konsekwencji sekretarz gminy ma teraz więcej pracy i nie zwiększone uposażenie.
     - Tak, ostatecznie zostaję kierownikiem referatu organizacyjnego. Jeśli chodzi o weryfikacje przez UOP, to część pracowników musi mieć dostęp do informacji o charakterze tajemnicy państwowej i służbowej. To dotyczy sekretarza gminy, który ma certyfikat bezpieczeństwa oraz osoby, która zajmuje się tajną kancelarią. Jest to pełnomocnik do spraw ochrony informacji niejawnych w osobie pani Grażyny Szafrańskiej - wyjaśniła powody weryfikacji części urzędników przez stosowne służby.
     ZASŁUGUJE NA WIĘCEJ?
     Zapytaliśmy również Ewę Gołąb, czy w związku z tym, że pozostając bez zastępcy i mając więcej w związku z tym obowiązków zawodowych, liczy na podwyżke uposażenia.
     - Na razie zarabiam tyle, ile burmistrz w poprzedniej kadencji. Coś koło 6 tysięcy złotych brutto. Podczas najbliższej sesji Rada Miejska nie będzie się zajmowała moimi zarobkami. Sądzę jednak, że w dalszej perspektywie Rada może uzna, że są przesłanki, żeby podwyższyć mi zarobki. Na pewno nie będę zarabiała tyle, ile burmistrz w Żninie - odpowiedziała.
     Burmistrz nie widzi też podstaw, żeby podwyższyć uposażenie urzędnikom, w tym Elżbiecie Wojciechowskiej, na którą spadły dodatkowe obowiązki. - Urzędnicy zarabiają godnie. Jeśli chodzi o dodatkowe zadania dla pani sekretarz, to trzeba pamiętać, że nie przejmuje ona po Michale Pęziaku obowiązków oświatowych, a tymi przede wszystkim zajmował się zastępca burmistrza - stwierdziła głowa Barcina.
     Jeśli chodzi o sprawy oświaty, to burmistrz planuje, że będzie się nimi teraz zajmował samodzielnie inspektor od tychże spraw, którym jest Waldemar Dolata.

Karol Gapiński
Tygodnik Barciński Pałuki nr 48/2002

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2016 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry