Do II tury wyborów przeszli kandydat mogileńskich postkomunistów Tadeusz Szymański i przedstawiciel obozu posierpniowego Leszek Duszyński.

12 listopada około 23:00, wieczór wyborczy w siedzibie “Wspólnoty”. Wszystko jasne, kandydat na burmistrza Mogilna Leszek Duszyński jest w drugiej turze. fot. Robert Łuczak
Jacek Kraśny przez telefon zbiera wyniki z kolejnych komisji obwodowych fot. Joanna Świetnicka
Smutek w siedzibie “Przymierza” fot. Joanna Świetnicka
Wieczór wyborczy w siedzibie “Lewicy i Demokratów” 12 listopada, tuż po 2000. Trwa oczekiwanie na wynik kandydata lewicy. fot. Mateusz Stachowiak
12 listopada, “Mogilmed” w Świerkówcu. Wieczór wyborczy “Przymierza”. W miarę spływania kolejnych wyników, wśród osób przybyłych do “Mogilmedu” panował stan przygnębienia, od lewej: Zdzisław Łukasik, Mariusz Łukasik, Dariusz Stalinski, Mariusz Mikołajczak, Piotr Bielewicz i Michał Sieracki. fot. Joanna Świetnicka
W siedzibie “Wspólnoty” przy pl. Wolności także trwało gorączkowe ściąganie wyników i podliczanie notowań poszczególnych kandydatów fot. Robert Łuczak

    SONDAŻ O 20.00
    Wieczór wyborczy 12 listopada był w siedzibach komitetów bardzo nerwowy. Około 20.00 do komitetu Wspólnoty 2006 przy pl. Wolności (wejście do Józefiny) zaczęli schodzić się pierwsi kandydaci na radnych oraz osoby, które prowadziły kampanię i były odpowiedzialne za jej zewnętrzny wizerunek. Nie inaczej było w sztabach Przymierza, który ulokował się w Mogilmedzie w Świerkówcu, siedzibie byłej firmy burmistrza Mogilna. Działacze SLD spotkali się na zapleczu ratusza, w Biurze Poselskim partii. Nas przede wszystkim interesowały te 3 komitety, gdyż spośród ich kandydatów upatrywano dwóch głównych faworytów do przejścia do II tury.

Wyniki I tury wyborów na fotel burmistrza Mogilna. Do II tury przeszli Tadeusz Szymański i Leszek Duszyński.

   Pierwsze internetowe, sondażowe wyniki rozwiały wszelkie wątpliwości. Do II tury przeszli kandydat Wspólnoty 2006 Leszek Duszyński i kandydat Lewicy i Demokratów Tadeusz Szymański.
   
W SZTABIE WSPÓLNOTY OKLASKI
    Po sztabach gruchnęły jednak informacje, że wyniki mogą być mało reprezentatywne, gdyż ankieterzy nie byli pod wszystkimi lokalami wyborczymi, zwłaszcza w środowisku wiejskim. W sztabach non stop nerwowo dzwoniły telefony komórkowe i powoli spływały dane z poszczególnych komisji obwodowych. Około 2300 stało się jasne, że wstępne wyniki potwierdzają się. Członkowie Wspólnoty owacją i oklaskami przyjęli wyniki I tury. - Jest to nasz ogromny sukces. Budujemy “Wspólnotę” zaledwie kilka miesięcy. To jednak dopiero początek drogi. Walczymy o zwycięstwo 26 listopada - mówił na gorąco Leszek Duszyński. W sztabie Wspólnoty tego dnia pracowano do 300 nad ranem. Cały czas spływały wyniki dotyczące poszczególnych obwodów i wyborów na radnych. Stratedzy komitetu opracowywali plan na najbliższe 2 tygodnie. Radek Nowak dwoił się i troił przy komputerze. Ktoś prosił o herbatę. Tadeusz Sikorski z Marcinkowa zachęcał do spróbowania zrazików w occie. Pełnomocnik finansowy sprawdzała stan kasy na II część kampanii. Piotr Kaźmierczak za to był przygotowany na sukces. A Mury runą barda Solidarności Jacka Kaczmarskiego raptem popłynęły z jego laptopa.
   
W SZTABIE PRZYMIERZA CISZA
    W sztabie Przymierza burmistrz otoczony był tego dnia swoimi najwierniejszymi towarzyszami (12 osób), którzy zawsze go wspierali. Pierwsze wstępne wyniki pojawiły się przed 21.00 i z początku były dość dobre, bowiem burmistrz zajmował drugie miejsce tuż za kandydatem lewicy Tadeuszem Szymańskim i nic nie wskazywał na to, że pozycja ta może się diametralnie zmienić i to na niekorzyść dla Kraśnego. Jednakże kolejne nadchodzące informacje, były już niepokojące i nie przynosiły pozytywnych wieści (spływały drogą telefoniczną i elektroniczną). Z godziny na godzinę członkowie Przymierza otrzymywali coraz gorsze wiadomości. Jednakże mimo napiętej atmosfery humor wszystkim dopisywał. Nie było widać ogólnego smutku tylko poczucie niepewności. W trakcie oczekiwania kandydat Przymierza powtarzał, że jeśli ma przegrać to z godnością. Kiedy wielka przegrana burmistrza była już właściwie pewna Jacek Kraśny powiedział reporterowi Pałuk: - Ta czwarta lokata jest wolą wyborców i trzeba się z tym pogodzić. Teraz przyszedł czas, żeby pomyśleć co dalej.
   
SONDAŻ OBNIŻYŁ NOTOWANIA BARTECKIEMU
    Sondaż internetowy nie trafił jedynie z wynikami kandydata PSL Jana Barteckiego, którego ostateczny wynik były dwa razy lepszy od prognozy. Prawdziwą klęskę wyborczą ponieśli dwaj kandydaci. Dotychczasowy burmistrz Mogilna Jacek Kraśny zajął dopiero IV miejsce, przegrywając dodatkowo prestiżowy pojedynek z swoim największym krytykiem w kadencji 2002-2006 Janem Barteckim. W małych miasteczkach i gminach w kraju Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło dobre wyniki. W Mogilnie kandydat PiS Radosław Trepiński zdobył zaledwie około 6%.
   
WYNIKI I TURY
    1. Tadeusz Szymański (Lewica i Demokraci) - 2.735 głosów - 28,69%
    2. Leszek Duszyński (Wspólnota) - 2.431 głosów - 25,51%
    3. Jan Bartecki (PSL) - 1.920 głosów - 20,14%
    4. Jacek Kraśny (Przymierze) - 1.846 głosów - 19,37%
    5. Radosław Trepiński (PiS) - 600 głosów - 6,29%

Marek Holak
Joanna Świetnicka

 

    OPINIE
   
JERZY SZCZOTKA
    Jerzy Szczotka, szef Piasta kampanię wyborczą poprzedzającą wybory określa jako zbójecką. Jego zdaniem politycy nie pozwalali, by plakaty kontrkandydatów wisiały, jak to określił, dłużej niż pół godziny. Poza tym nie podoba mu się zachowanie SLD. - Nie można kupować głosów obiecując pracę. Delikatnie mówiąc to przekupstwo - usłyszeliśmy od Jerzego Szczotki. Według naszego rozmówcy, cztery lata temu, środowiska nauczycielskie oddały swoje głosy na Radosława Trepińskiego. W tym roku w związku z tym, że było dwóch kandydatów z tego środowiska, nauczyciele oddali swoje głosy na Tadeusza Szymańskiego. W rozmowie z nami szef Piasta odniósł się również do dobiegającej końca kadencji Jacka Kraśnego. - Burmistrz Kraśny miał przez cztery lata słabe notowania, poza tym w Radzie Miejskiej były liczne awantury. - komentuje. Jerzy Szczotka nie jest zaskoczony, że w drugiej turze wyborów znaleźli się Leszek Duszyński i Tadeusz Szymański. - Duże szanse na znalezienie się w drugiej turze dawałem  także panu Barteckiemu. Jednak moim zdaniem miał on za mało agresywną kampanię wyborczą. Trudno teraz zdecydowanie określić (rozmawialiśmy we wtorek rano, przyp. job), kto z tych dwóch panów wygra w następną niedzielę. Na ostateczny wynik może wpłynąć wiele okoliczności. Wiele zależy od tego co konkretnego do zaoferowania mają sami kandydaci, jeśli będzie to tylko wojenka na plakaty, wynik może być nieprzewidywalny. Ja już dokonałem wyboru - dowiedzieliśmy się. Jerzy Szczotka nie powiedział nam jednak, na którego z kandydatów odda 26 listopada zagłosuje.
   
PRZEMYSŁAW ZOWCZAK
    Czy wynikami niedzielnych wyborów zaskoczony jest aktualny jeszcze wicestarosta Przemysław Zowczak. Czy spodziewał się wyniku Leszek Duszyński-Tadeusz Szymański? - Nie lubię bawić się w przepowiednie i wróżby. To społeczeństwo tak wybrało i ten wybór należy zaakceptować. Tak samo będzie trzeba uszanować to, co się stanie za dwa tygodnie. Określając kampanię wyborczą z jednej strony powiedziałbym, że była spokojna.  Z drugiej strony jednak pomimo pozorów spokojności, było dużo elementów negatywnych takich jak zrywanie, zaklejanie i niszczenie plakatów wyborczych. Jest to rzecz niedopuszczalna. Poza tym rozsiewano niepochlebne plotki na temat różnych kandydatów - poinformował nas wicestarosta.
   
LESZEK NOWACKI
    O wypowiedź poprosiliśmy także Leszka Nowackiego, działacza Samoobrony. - Myślałem, że przynajmniej do drugiej tury wyborów dostanie się Jacek Kraśny. Moim zdaniem dużo zrobił dla Mogilna pomimo totalnej krytyki “Pałuk’. Wybudował przecież basen, który służy społeczeństwu, rozwinął program rozwoju wsi. Wiele wsi z naszego regionu ma nowe świetlice, place zabaw. Dzięki wspólnej pracy i planowaniu społeczeństwo wiejskie się integruje. Suma sumarum mimo wielu inwestycji pan Kraśny nie zostawia gminy z długami. To duży plus - komentuje Leszek Nowacki i dodaje: - Jeśli chodzi o panów Duszyńskiego i Szymańskiego uważam, że w drugiej turze wyborów obaj mają równe szanse. Ważne by zaczęli mówić konkretnie o programie, o tym co zamierzają zrobić konkretnego. Hasła, które do tej pory rzucali są ogólnikowe i nic nie mówią. Osobiście nie wiem jeszcze na kogo oddam głos, czekam na konkretne propozycje programowe.
   
JAN DUDZIAK
    Szef mogileńskich struktur Stronnictwa Demokratycznego oznajmił nam z kolei, że spodziewał się, że w drugiej turze wyborów o fotel burmistrza zawalczy duet Tadeusz Szymański-Leszek Duszyński. - Spodziewałem się tego. Myślałem, że batalia rozegra się właśnie między nimi. Uważam, że prasa za mało wyeksponowała dorobek i działalność pana Kraśnego, dlatego też te dwie osoby wzięły nad nim górę. Moim zdaniem do drugiej tury wyborów weszły osoby z pewnym doświadczeniem. Pan Szymański ma ogromny dorobek samorządowy, był wicestarostą, jest naczelnikiem wydziału oświaty, przy dobrej współpracy z Radą Gminy i Radą Powiatu mógłby zrobić coś dobrego. Pan Duszyński z kolei działał dużo w Radzie Miejskiej, poza tym zna zagadnienie finansowe, jest zaangażowany w działalność na rzecz społeczeństwa. Jeden i drugi kandydat nie są źli, będą w stanie podołać obowiązkom burmistrza. Nie chciałbym jednak wyrokować, kto jest gorszym, a kto lepszym kandydatem - oznajmił nam nasz rozmówca, który na temat samej kampanii wyborczej ma zgoła odmienne zdanie niż jego poprzednicy. Według opinii Jana Dudziaka tegoroczna kampania samorządowa była cicha i mało widoczna na zewnątrz. - Można powiedzieć, że była prowadzona w sposób kameralny - usłyszeliśmy.
   
HENRYK FURTAK
    Henryk Furtak natomiast, podobnie jak większość naszych rozmówców uważa, że kampania wyborcza była źle prowadzona. - Nie podobała mi się ona. To była dziecinada. Zdążył się pojawić jeden plakat za pół godziny został albo zerwany albo zaklejony innym plakatem. Jeśli chodzi natomiast o sam wynik niedzielnego głosowania, nie jestem nim zaskoczony. Nie będę jednak wróżył z fusów i nie powiem jednoznacznie kto moim zdaniem wygra w wyścigu o fotel burmistrza. Nie będę się teraz wypowiadał, bo to niepotrzebne - powiedział szef mogileńskich struktur PSL-u.
   
PIOTR KAŹMIERCZAK
    O wypowiedź na temat wyników niedzielnego głosowana poprosiliśmy również Piotra Kaźmierczaka szefa Platformy Obywatelskiej. - Nie jestem zaskoczony niedzielnym wynikiem. Było 5 kandydatów, każdy z nich miał szansę na dostanie się do drugiej tury. Spodziewałem się wyrównanej walki, każdy z kandydatów wchodził w grę. Jeśli chodzi natomiast o samą kampanię wyborczą określiłbym ją jako tradycyjną. Nie dostrzegłem różnic między sposobem prowadzenia tej kampanii z poprzednimi - usłyszeliśmy.
   
MICHAŁ JASIŃSKI
    Michał Jasiński z kolei uważa, iż od samego początku trwania kampanii wyborczej wiadomo było, że wyniki głosowania będą zaskakujące. - Nie było faworyta, poza tym trudno było wyczuć tendencje wyborcze. Wynik Duszyński-Szymański z naszego punktu widzenia nie jest tragiczny. W tej chwili trudno powiedzieć, który z tych dwóch panów wygra batalię o fotel burmistrza - usłyszeliśmy od pełnomocnika powiatowego PIS - Jeśli chodzi zaś o kampanię wyborczą momentami spokojna to ona nie była, szczególnie pod koniec, można powiedzieć, że była hałaśliwa. Były uchybienia w ordynacji wyborczej, mam tu w szczególności na myśli zaklejanie nawzajem plakatów wyborczych - podsumował Michał Jasiński.

zebrała: Joanna Bejma
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 770 (46/2006)
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry