Części do zachodnich maszyn rolniczych - PHU Tomasz Nowak

Trzemeszno

Tak reaguje kierownictwo trzemeszeńskiego koła Unii Pracy po podjęciu próby współpracy z SLD przed nadchodzącymi wyborami samorządowymi. UP nie akceptuje kandydatury Zygmunta Nowaczyka na fotel burmistrza.

Ryszard Marysiak, wiceprzewodniczący UP w Trzemesznie, twierdzi, że jego ugrupowanie zostało przez SLD wykiwane
                fot. Roman Wolek

MIELI DUŻE PLANY
Jak informowaliśmy kilka tygodni temu, w gminie Trzemeszno powstało lokalne koło Unii Pracy, do którego wstąpiły 22 osoby. Ugrupowanie to miało zamiar aktywnie uczestniczyć w najbliższych wyborach samorządowych, wysuwając swoich kandydatów do rady miasta i rady powiatu. Przewodniczący koła Tadeusz Bartz chciał kandydować na fotel burmistrza Trzemeszna.
Jak się jednak okazało, z planów tych nic nie wyszło. Unia Pracy w gminie Trzemeszno chciała iść do wyborów razem ze swoim wieloletnim koalicjantem, czyli Sojuszem Lewicy Demokratycznej.
Tak się jednak nie stało. Oświadczenie w tej sprawie przekazał naszej redakcji Tadeusz Bartz. Informuje w nim m.in., iż SLD zgłosiło Zygmunta Nowaczyka jako kandydata na burmistrza bez porozumienia z UP. Dlatego też trzemeszeńskie koło Unii Pracy nie zaakceptowało tej kandydatury.
NIE TEN KLUB SENIORA
Przewodniczący koła oraz jego zastępca Ryszard Marysiak czują się także oszukani przez SLD w związku z niedoszłym spotkaniem z członkami tego ugrupowania, które miało się odbyć kilkanaście dni temu. Tematem tego spotkania miały być zbliżające się wybory samorządowe. Tadeusz Bartz przekazał nam, iż w rozmowie telefonicznej z posłem Tadeuszem Tomaszewskim, szefem powiatowym SLD, został zaproszony na to spotkanie. Przewodniczący UP utrzymuje, że jako adres poseł SLD miał mu podać klub seniora na ul. Piastowskiej w Gnieźnie.
Tadeusz Bartz ze swoim zastępcą pojechał pod wskazane miejsce. Okazało się, że w Gnieźnie nie ma w ogóle ul. Piastowskiej. Jest za to Osiedle Piastowskie. Dwaj członkowie UP pojechali więc na to osiedle i znaleźli tam klub seniora. Klub ten był jednak zamknięty i nie odbywało się tam żadne zebranie. Później okazało się, że zebranie, w którym uczestniczyli tylko członkowie SLD, rzeczywiście się odbyło w siedzibie klubu seniora na ul. Piastowskiej, z tym, że nie w Gnieźnie tylko w Trzemesznie.
TYLKO NOWACZYK
W związku z tym, że do spotkania nie doszło. Na drugi dzień poseł Tomaszewski zaprosił Tadeusza Bartza na zebranie do Witkowa. Według szefa trzemeszeńskiego koła UP, podczas tego spotkania poseł miał stwierdzić, że nie będzie akceptował innych kandydatów na burmistrza Trzemeszna poza Zygmuntem Nowaczykiem, a członkowie UP mogą jedynie kandydować na radnych z ostatnich miejsc list SLD.
- UP oczywiście nie mogła zaakceptować stanowiska SLD, ponieważ jest pełnoprawnym koalicjantem. Ostatecznie nikt z UP nie zrezygnował z kandydowania na stanowiska radnych i burmistrza, ale zostaliśmy przez dyktaturę pana Tomaszewskiego w bezprecedensowy sposób wykopani i pozbawieni tej możliwości - twierdzi niedoszły kandydat na burmistrza Tadeusz Bartz.
- Zrobili nas w konia - bardziej dosadnie komentuje tę sytuację wiceprzewodniczący koła Ryszard Marysiak.
NIECH ZAJMĄ SIĘ CZYMŚ INNYM
Z zarzutami kierownictwa trzemeszeńskiej Unii Pracy nie zgadza się poseł SLD Tadeusz Tomaszewski. W rozmowie z Pałukami podkreślił, że członkowie jego ugrupowania z Trzemeszna jednogłośnie zaaprobowali kandydaturę Zygmunta Nowaczyka na burmistrza. - Ja prywatnie też oceniam, że jest on lepszym kandydatem niż pan Bartz - uważa poseł Tomaszewski. Według posła SLD, podczas rozmowy telefonicznej podał Tadeuszowi Bartzowi właściwie miejsce spotkania w Trzemesznie, tylko widocznie jego rozmówca źle zrozumiał. Zaprzeczył także, aby podczas spotkania w Witkowie miał oferować członkom UP ostatnie miejsca na listach wyborczych SLD, bo - jak twierdzi - na spotkaniu tym składy list i kolejność na nich nie były jeszcze ustalone.
- Pan Bartz był zresztą tylko zainteresowany tym, by startować na burmistrza - twierdzi Tadeusz Tomaszewski i dodaje także, że kandydatów z listy SLD do rady powiatu trzeba było szukać prawie że na siłę, a na listach do rady gminy cały czas są wolne miejsca. Uważa także, że nie było żadnych przeszkód, aby do 4 października Tadeusz Bartz zgłosił swój komitet wyborczy.
- Ale jeśli ci panowie będą zajmować się pisaniem oświadczeń, a nie zbieraniem kandydatów, to wcale nie wezmą udziału w wyborach - komentuje poseł SLD postawę członków trzemeszeńskiej Unii Pracy.

Roman Wolek
Pałuki i Ziemia Mogileńska nr 974 (41/2010)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry