Aby zastanowić się jaki jest ten film, na czym w ogóle skupili się widzowie po projekcji filmu należy wiedzieć czy bohaterzy tego filmu - kiedyś nagrywani na potrzeby archiwów rodzinnych itp. - wiedzieli, że wykorzysta się to nagranie w filmie Żnin-Paryż-Wenecja, wśród fragmentów z innych kaset, danym kontekście.

    Jeśli zgody bohaterów na wykorzystanie ich nagrań nie było, to autorzy naruszyli prawo człowieka do prywatności.
    Mam nadzieję, że pan Manturzewski i pan Bikont wkrótce udzielą nam odpowiedzi na łamach Pałuk.
Wtedy dopiero można zacząć pisać recenzję.

Dorota Księska
Pałuki nr 210 (9/1996)

Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry