Październik 1989 - czerwiec 1990
   
    Wulkan - pismo autorskie od zbierania materiału po kolportaż. Lokalne, ale wydawane w trzech językach. Odbijane w 200 egzemplarzach. Powstało miesiąc po powołaniu rządu Mazowieckiego, zakończyło planowo działalność miesiąc po pierwszych wyborach samorządowych. Towarzyszyło pierwszym miesiącom demokracji w Polsce.

    Wulkan był pismem wydawanym w Żninie od października 1989 roku do końca czerwca 1990 roku przez Dominika Księskiego. Każdy numer był kserokopią powielaną w zakładzie usługowym Bogdana i Tomasza Rucińskich.
    Przez dziewięć miesięcy ukazało się 35 numerów Wulkanu. Wśród nich jeden - 17. - był numerem specjalnym, poświęconym dyskusji z posiedzenia prezydium żnińskiej Rady Narodowej z 16 lutego 1990 roku, na którym zdecydowano, aby oddać budynek komitetu PZPR na potrzeby szkolnictwa.

    Pierwszy wybuch był wydaniem specjalnym, nienumerowanym, co wskazuje na zamiar wydania jednodniówki.
    Numer ten zawierał konspekt odczytu, przedstawiającego wykłady, jakie miały miejsce we wrześniu 1989 w Koninie na pierwszym spotkaniu ruchu na rzecz samorządu terytorialnego. Zamieszczone w nim były m. in. informacje na temat źródeł finansów gminy, systemów wyborczych, mienia samorządowego. Pismo miało sens o tyle, o ile jego twórca przybliżył i rozwinął omawiane tematy czytelnikom. Było więc nietypowe - wymagało spotkania redaktora z czytelnikami twarzą w twarz. Istniało o tyle, o ile ktoś był na wykładzie.

   
WAŻNIEJSZE DANE
   
Poszczególne numery miały różną częstotliwość ukazywania się - co kilka i kilkanaście dni. Najdłuższa przerwa była między 11 i 12 numerem - 25 dniowa. Od numeru 24 do 27 (kwiecień 1990 roku) Wulkan ukazywał się codziennie. Były to numery z listami kandydatów do Rady Miejskiej w Żninie, zarejestrowanymi w Terytorialnej Komisji Wyborczej wraz z fotografiami kandydatów z Komitetu Obywatelskiego. Dwadzieścia numerów ukazało się po co najwyżej 7 dniach od ukazania się ostatniego numeru. Częstotliwość ukazywania się pisma wykazywała więc tendencje "tygodnikowe".
    Nakład Wulkanu wahał się od 100 do 200 egzemplarzy. Numer 28, zawierający pełną listę kandydatów do Rady Miejskiej Żnina, miał najwyższy nakład - 210 egzemplarzy.
    Poszczególne numery miały co najmniej 4 strony, z wyjątkiem numerów od 25 do 27 i 32 (zawierającego wyniki wyborów do Rady Miejskiej w Żninie), które miały po dwie strony. Bywały numery sześcio- i ośmiostronicowe, a numer ostatni (35) liczył 14 stron.
    Oryginał Wulkanu pisany był na maszynie w szpaltach, które były przyklejane na makietę formatu A4, a następnie kserowane i zmniejszane do formatu A5. Tytuły i śródtytuły pisane były ręką Dominika Księskiego.
    Od czwartego numeru, z lewej strony winiety zamieszczany jest rysunek wulkanu autorstwa Kazimierza Kubiaka. Najbardziej wybuchowy rysunek wulkanu, z największą ilością wydobywającego się z tegoż wulkanu gazów i lawy rozpoczyna numer 19. Na pierwszej stronie tego numeru czytamy ręcznie wpisaną informację o rezygnacji Zdzisława Małeckiego z funkcji przewodniczącego Rady Narodowej.
    W piśmie rzadko pojawiały się zdjęcia, a jeśli już, były to portrety. Grafika Wulkanu była uboga: w 35. numerze zamieszczono schemat widoku północnej ściany wykopu przy ul. Kościuszki, a w 22. (francuskim) wydaniu pisma - panoramę Żnina autorstwa Jacka Kowalskiego.

    TEMATYKA
   
Do 11. numeru Wulkan zajmował się prawie wyłącznie rzeczywistością zebraniową - opisywane były zebrania żnińskiego Komitetu Obywatelskiego, spotkania z posłami i senatorami OKP i in. A że nie zawsze spotkania były owocne, oto przykład z numeru 5.: "Ostatnie zebranie Komitetu Obywatelskiego prowadził Bogdan Świercz. Blisko godzinę trwała dyskusja nad tym, czy KO ma być opozycją w stosunku do istniejących władz gminnych, czy ma je zastępować, czy współdziałać z nimi. Na koniec stwierdzono, że problem został źle postawiony. Rozważania nad tym, czy wybierać komisje, czy wybierać zastępcę przewodniczącego, czy w ogóle nikogo jeszcze nie wybierać skwitowała Krystyna Krzemińska: Ludzie - o czym wy gadacie? Przecież to jest w statucie tydzień temu przyjętym: przewodniczący i zarząd składają się z 1/10 członków KO. Zdecydowano nie odkładać wyborów."
    W "nastych" numerach pojawiają się lokalne - związane ze Żninem tematy niezebraniowe - np. w 11. numerze zamieszczona jest recenzja autorstwa Anny Księskiej ze spektaklu Idem per idem, jaki aktorzy Teatru im. Alberta Tison przedstawili w listopadzie 1989 roku w poznańskim Eskulapie; w 13. numerze ukazują się wywiady z Bogdanem Rewersem (przewodniczącym komisji "Solidarności" w Spomaszu) i ze Stefanem Niewiadomskim (kierownikiem przygotowania produkcji w Spomaszu) na temat sytuacji w Spomaszu oraz wywiad z Franciszkiem Szafrańskim - dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych o tym jak radzą sobie z bezrobociem absolwentki tej szkoły i jak pomaga im w tym szkoła.
    W następnych numerach Wulkanu artykułów i informacji na temat życia kulturalnego, ekonomicznego czy gospodarczego Żnina pojawia się coraz więcej.

    RUBRYKI
    Rubryką, która pojawiła się już w pierwszym numerze Wulkanu były "nowości na- i podziemne": "na" dotyczyły KO w Żninie, a podziemne - informacji z Jaskini Lodowej (redaktor naczelny i niektórzy współpracownicy byli grotołazami). Od drugiego numeru rubryka nosi tytuł "nowości z na- i podziemia"; czasami tytuł rubryki był nieco modyfikowany ze względu za charakter informacji, jakie zawierała: w 20. numerze były "nowości z podziemia", a w 22. "z podziemia". W 13. numerze ukazuje się "wiadomość z przyziemia" - propozycja, by w białym domku (budynku partyjnym - obecnie siedziba biblioteki publicznej i pedagogicznej) zrobić trzyklasową szkołę (pomysł - nieco zmodyfikowany - jak wiemy - przeszedł).
    Od trzeciego numeru ukazuje się Myśl numeru. Były to złote, albo dowcipne myśli - niekoniecznie związane z tematyką numeru, w którym się ukazywały. Demaskowały słabe strony Polaków, dotyczyły problemu wolności, aktualnych spraw, związanych z przemianami w Polsce, były też złote myśli lokalnych autorów:
    "Ogień to druga woda" - Jacek Kwieciński;
    "Już upowszechnienie czytania zabrało ludziom bardzo wiele, a co dopiero to radio i telewizja" - Tadeusz Małachowski;
    "Dostrzegam ostatnio u Polaków specjalną zdolność do wyciągania wniosków bez przesłanek" - Andrzej Wybrański;
    "Wydaje mi się czasami, że w niektórych klasach najważniejszą pomocą naukową jest krzesło, na którym siedzi nauczyciel" - Hanna Czajkowska.
    Poza wspomnianymi rubrykami w pięciu numerach pojawia się rubryka Z listów, a w dwóch numerach zamieszczana jest krzyżówka.

    DODATKI
    Oprócz 35 numerów ukazało się sześć dodatków:
    dodatek specjalny do numeru 11 przeznaczony dla uczniów liceum - co warto studiować i dlaczego zdaniem studentów wybranych kierunków. Dodatek ten miał pomóc uczniom w wyborze kierunku dalszej nauki. Numer przygotował Tomasz Kanarkowski, skład wykonał Artur Zakrzewski;

    dodatek jaskiniowy do numeru 18. - zawierał obszerne relacje z wyjazdu w jaskinie grupy w składzie: Marian Kawka, Tomasz Kanarkowski, Jacek Kwieciński, Dominik Księski, Eugeniusz Dobaczewski, Marek Krzemiński.

    dodatek do numeru 22 - Le Volcan, przygotowany w języku francuskim z okazji szkoleniowego wyjazdu reprezentantów komitetów obywatelskich z województwa bydgoskiego (w tym - autora Wulkanu, przedstawiciela żnińskiego KO) do Francji. Numer zawierał informacje o Żninie i wybrane artykuły z poprzednich numerów Wulkanu. W jego przygotowaniu pomogli m. in.: Jacek Kowalski, Anna Księska;

    dodatek poetycki do numeru 30. zawierający m. in. rosyjskie tłumaczenie Tamary Bażan Przesłania Pana Cogito Zbigniewa Herberta;
    dodatek specjalny do numeru 33. poświęcony pamięci pani Marii Dziembowskiej ze wspomnieniami dr. Jerzego Tupikowa, Wandy Grabowskiej, Anny Księskiej, Anny Dziembowskiej, Anny Kurczewskiej i Dominika Księskiego;
    dodatek prasowy do numeru 34 - co prasa pisała o Wulkanie. Zawierał m. in. artykuł z tygodnika Wspólnota (pisma samorządu terytorialnego), Solidarności Ziemi Pałuckiej (nr 2 z 24 XII 1989 - oficjalny organ żnińskiej "Solidarności"), Samorządnej Rzeczpospolitej - biuletynu Bydgoskiej Wszechnicy Obywatelskiej (7 II 1990) i żnińskiej Gazety Solidarności (nr 2, III 1990 - organ ówczesnej wewnątrzsolidarnościowej opozycji). Numer zawierał też fotografie stałych współpracowników Wulkanu.
    Dodatki miały daty ukazania się numeru, do którego były wydane. Sprzedawane były jednak odzielnie; miały swoją cenę i nakład (zazwyczaj niższy; nawet o połowę mniejszy niż numer).
Wyjątek stanowiły dodatki: francuski i prasowy (po 200 egz.)

   
PIENIĄDZE
    Cena pierwszego numeru Wulkanu wynosiła 50 zł; informacja o cenie pisma jest drukowana dopiero od ósmego numeru (z 29 XI): cena jednego czterostronicowego egzemplarza wynosiła 250 zł (z wysyłką - 350 zł). Dla porównania - Gazeta Wyborcza z 20 XI kosztowała 130 zł, ustalona cena minimalna żywca - 3500 zł, a litr żółtej - 950 zł.
    Cena pisma od 11. numeru wahała się od 400 do 800 zł za co najmniej czterostronicowe egzemplarze. 14 numer Wulkanu (27 I 1990) kosztował 400 zł (a Wyborcza z 29 I - 350 zł, schab w sklepie - 20.700 zł za kilogram, a kilogram mąki - od 3200 do 4000 zł). Najdroższy był ostatni 35. numer - jego 14 stron kosztowało 1200 zł.
    Wulkan miał stały punkt sprzedaży - w lokalu żnińskiej Solidarności.
    Na początku swego istnienia pismo było niezależne i niedotowane. Od 12. numeru - niezależne (jak głosi stopka redakcyjna), dotowane przez mieszkańców Żnina (czasem Wrocławia).
O finansach Wulkanu jego autor pisze w 11 numerze: Jest to gazeta prywatna, wydawana za moje i Wasze pieniądze. Kapitał zakładowy: 24.000 do dziś jest w kasie. Obecny jej stan: 57.370 zł. Na druk tego numeru wraz z dodatkiem specjalnym wydam prawdopodobnie około 48.000 zł. Oczywiście zgłosiłem się w Urzędzie Podatkowym. Swój rząd będę oszukiwał?

    REKLAMY
    Reklamy rzadko gościły na łamach Wulkanu. W piątym numerze gazety pojawia się pierwsza reklama (sklepu). Cennik reklam i ogłoszeń ukazuje się dopiero w 16. numerze - dla ogłoszenia cena 1 cm2 wynosiła 100 zł, dla reklamy 1 cm2 wynosił 300 zł. W 14. numerze ukazał się tekst bezpłatnie reklamujący akcję rynkową - była to zachęta do zakupu mleka z wieczornego udoju, dostarczanego do domu klienta. Pięć numerów później dowiadujemy się, że mleczarz nie wystartował, bo nie zebrał odpowiedniej liczby klientów.

   SKUTECZNOŚĆ WULKANU, CZYLI CO PISMO ZAWOJOWAŁO

   Przewodniczący
    W 14. numerze, w artykule o obradach dotyczących losów budynku komitetu, Dominik Księski zamieszcza krytykę stylu działania przewodniczącego Rady Narodowej Zdzisława Małeckiego: "Jak można tak prowadzić zebranie? Kierować je w innym kierunku, niż sformułowany temat, wygłaszać heroiczne tyrady, zmieniać zdanie, popierając go stwierdzeniem - pytaniem: "przecież zawsze tak mówiłem". W następnym numerze ukazuje się informacja o dymisji przewodniczącego.
Nie był to zapewne jedyny powód rezygnacji przewodniczącego, ale można domniemywać, że nie najmniej ważny.

    Garaże
    W 21. numerze ukazuje się wymyślony wywiad zaczynający się od słów: Postawił facet garaż na trawniku. Jak postawił? Bez porozumienia z samorządem mieszkańców, mając ustną zgodę naczelnika, architekta miejskiego, administratora zieleńca i kierownika spółdzielni mieszkaniowej. W 31. numerze czytamy w liście od Naczelnika Miasta i Gminy Żnin Zbigniewa Jaszczuka, że garaż został rozebrany. Poza tym pismo towarzyszyło dwum ważnym sprawom:
    Komitet
    W 13 numerze w "wiadomościach przyziemnych" pojawia się propozycja, by w budynku byłego komitetu PZPR w Żninie urządzić trzyklasową szkołę, w celu odciążenia SP nr 1 lub SP nr 2.
    Już w 15. numerze czytamy: "Komitet Obywatelski uważa, że budynek należy jak najszybciej przekazać Szkole Podstawowej nr 1". W numerze 16. zamieszczony jest artykuł przedstawiający korzyści umieszczenia w "białym domku" szkoły trzyklasowej, oto jego fragment: "Ciekawe więc, jaką decyzję podejmie [Rada Narodowa], czy będzie rzecznikiem interesów społecznych, czy tych szczątków komuny, które jeszcze zęby szczerzą?"
    Numer 17 jest w całości poświęcony sprawie komitetu - prolog i pół aktu z posiedzenia prezydium żnińskiej Rady Narodowej z 16 lutego 1990 roku, w czasie którego zdecydowano, aby cały budynek "białego domku" oddać na potrzeby szkolnictwa. Decyzja: za przekształceniem komitetu na szkołę było 7 osób, a 2 wstrzymały się od głosu (B. Cieniawa i Z. Małecki).

    Wybory
    Wulkan żywo bierze udział w wyborach: od 24 numeru zaczyna się druk sylwetek kandydatów KO do Rady Gminy. Pojawiają się też odezwy, np. w 31. numerze w artykule Przed wyborami: "Wolałbym, żebyśmy to my weryfikowali życie, a nie na odwrót. Aby wyborcy głosując na program wskazywali radnym, jakie jest ich (wyborców) zdanie na temat tego programu".

   
SIŁA WYBUCHU
    Wspomniany list od Naczelnika Miasta i Gminy Żnin w sprawie garaży (a nie był to jedyny list od tego nadawcy) jest chyba największą parodią w dziejach Wulkanu. Naczelnik Miasta i Gminy Żnin napisał tłumacząco-wyjaśniający list do pisma podziemnego. Zadanie sobie trudu napisania listu wskazuje na to, że nawet naczelnik liczył się z tym pismem, co dobrze świadczy o sile wybuchu Wulkanu.

    CZEMU ZGASŁ?
    Już zimą autor pisma zapowiedział, iż poprowadzi je jedynie do wyborów samorządowych. I słowa dotrzymał. Opisał wybory pierwszego burmistrza, nie wykluczył w jednym z ostatnich numerów, że - gdy minie lato - gazeta ożyje, zaznaczył jednak, że będzie to już na pewno inne pismo i... pojechał na Kaukaz oglądać podczas wspinaczek największy wulkan w okolicy - Elbrus.

Dorota Księska
Pałuki nr 210 (9/1996)


Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta danych zastrzeżone. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych możliwe wyłącznie na własny użytek. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów możliwe wyłącznie za zgodą redakcji, którą można uzyskać tutaj. Ogłoszenia i reklamy są materiałem zleconym, za ich treść odpowiedzialność ponosi ich nadawca, a nie redakcja lub wydawca gazety.
Copyright 2006-2018 Pałuki Tygodnik Lokalny - Wydawnictwo Dominika Księskiego WULKAN, tel. 52 302-09-28
do góry