Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Kazimierz Zabłocki przyznaje, że chętne osoby do pracach w komisjach były, teraz przyszedł czas na weryfikację deklaracji fot. Sylwia Wysocka

W Janowcu Wielkopolskim pracę w obwodowych komisjach wyborczych zadeklarowały dwie osoby indywidualne, PiS liczy na komplet, PSL robi rozeznanie w terenie, a SLD odstąpiło od uczestnictwa w komisjach. Burmistrz wybory nazywa szaleństwem w świetle panującej epidemii, a urzędnik wyborczy i koordynator gminny nie widzą na chwilę obecną możliwości ich przeprowadzania ze względów technicznych. O sytuacji w innych gminach piszemy w dzisiejszym papierowym wydaniu Pałuk.

W gminie Janowiec Wielkopolski do pracy w obwodowych komisjach wyborczych zgłosiło się sześć osób, ale były to zgłoszenia z lutego i początku marca, kiedy jeszcze problem koronawirusa nie był tak poważnym zagrożeniem w Polsce. Zgłoszenia przyjmowane są, zgodnie z wytycznymi Państwowej Komisji Wyborczej, o czym informuje urzędnik wyborczy w Gminie Janowiec Wielkopolski Anna Napieralska-Gawron, najpóźniej do 10 kwietnia.
Burmistrz Leszek Grzeczka nie wie, czy zgłoszone do tej pory osoby nadal podtrzymują chęć zasiadania w komisji. - Jeśli cenią sobie bardziej kilkaset złotych niż własne zdrowie, to być może tak, ale nie sądzę. Do tej pory nie mamy żadnych sygnałów od tych osób. Dodam, że prawdopodobnie będę miał upoważnienie od dwóch czy też trzech komitetów wyborczych do zgłaszania osób do obwodowych komisji wyborczych, ale w tych warunkach nie zamierzam nikogo zgłaszać - zapewnił Leszek Grzeczka.
W sytuacji zamkniętych szkół, ośrodków kultury, bibliotek zapytaliśmy włodarza Janowca czy widzi możliwość przeprowadzenia wyborów pod względem logistycznym i bezpiecznym dla członków komisji i samych głosujących. Otrzymaliśmy zapewnienie, że sprzęt do lokali wyborczych jest zabezpieczony, ale żadne prace w lokalach obecnie nie trwają. - Osobiście nie widzę szans na odpowiednie przygotowanie wyborów, tak by były bezpieczne dla członków komisji obwodowych i dla głosujących. Na ten temat jeszcze się nie zastanawialiśmy. Nie wykluczam tego, że gdyby zdecydowano się na szaleństwo przeprowadzania głosowania 10 maja, to podlegli mi pracownicy i budynki, nie będą w tym uczestniczyli. Być może narażę się na konsekwencje prawne, ale życie i zdrowie ludzi jest dla mnie ważniejsze - zapewnił Leszek Grzeczka.
Włodarz zapewnił, że nie wyobraża sobie w obecnej sytuacji zorganizowania i przeprowadzenia całej procedury wyborczej przy obowiązujących obostrzeniach a głównie zagrożeniach. Najważniejszy etap wyborów, czyli głosowanie, poprzedzony jest szeregiem czynności a wiele z nich jak np. posiedzenia obwodowych komisji wyborczych, czy nawet sam akt głosowania związane są ze zgromadzeniem w jednym miejscu wielu ludzi i kontaktem dużych grup osób, co stanowi znaczące zagrożenie. Burmistrz ma też wątpliwości co do tego, że znajdzie się odpowiednia liczba chętnych do pracy w obwodowych komisjach wyborczych, czyli narażania swojego zdrowia i życia dla kilkuset złotych. Wątpi też we frekwencję przy urnach. Za to podziela coraz głośniejsze zdanie samorządowców, na barkach których spoczywa ciężar zarówno organizacji jak i przeprowadzenia wyborów od strony technicznej. - Uparte trwanie przy majowym terminie głosowania to przykład tego, że żyjemy w partiokracji, czyli systemie, gdzie interes partii rządzącej jest ponad interesem i dobrem obywateli i to partia rządzi. - powiedział burmistrz Leszek Grzeczka.
Koordynatorem gminnym wyborów na prezydenta RP jest zastępca burmistrza Michał Werkowski, który obecnie twierdzi, że od strony technicznej wybory zaplanowane na 10 maja są niezbyt możliwe do przeprowadzenia. - Do 10 kwietnia przyjmowane są zgłoszenia do obwodowych komisji wyborczych a na chwilę obecną jest ich sześć, z czego jak słyszę od urzędnika wyborczego po konsultacji telefonicznej, zaledwie trzy osoby podtrzymują dalej deklarację uczestniczenia w komisji, natomiast trzy zrezygnowały. A takich członków na 14 komisji potrzebujemy 102 do pełnej obsady - mówi Michał Werkowski. Obecnie Michał Werkowski jako koordynator gminny robi wszystko, co wynika z kalendarza wyborczego. Uzgadniane są obwieszczenia o obwodach głosowania, które powinny być gotowe na 8 kwietnia i do 10 kwietnia wydane do rozplakatowania na terenie gminy. Dalej konieczne jest szkolenie członków obwodowych komisji wyborczych, których na chwilę obecną nie ma poza trzema osobami na sto dwie osoby wymagane. Koordynator gminny przyznaje, że jego dalsza praca w sprawie wyborów w takiej sytuacji stoi pod znakiem zapytaniem.
Anna Napieralska-Gawron pełni funkcję urzędnika wyborczego na gminę Janowiec Wielkopolski i przyznaje, że nie wyobraża sobie przeprowadzenia wyborów w podanym terminie. - Liczę, że termin zostanie przełożony na czas późniejszy i 10 maja się one nie odbędą. Nie wyobrażam sobie przeszkolenia członków komisji, bo ich nie ma. Spośród trzech zdeklarowanych osób we wtorkowe popołudnie zrezygnowała jedna osoba i obecnie stan kandydatów do obwodowych komisji w Janowcu wynosi 2 osoby indywidualne. Nie mam żadnych zgłoszeń ze strony komitetów, nawet zapytań nie ma - informuje Anna Napieralska-Gawron. Urzędniczka wyborcza nie wyobraża sobie również odbioru materiałów wyborczych do depozytu.
Zbigniew Magda reprezentujący lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości zapewnił, że mają osoby chętne do pracy w komisjach wyborczych i zamierzają obsadzić po trzy osoby w każdej komisji. - Niczego nie można przesądzać, bo sytuacja jest dynamiczna, ale zainteresowane pracą w komisjach osoby są i twierdzą, że są gotowe do pracy - zapewnił Zbigniew Magda przypominając, że czas na zgłoszenie jest do 10 kwietnia.
Pełnomocnikiem komitetu wyborczego PSL w gminie Janowiec jest Kazimierz Zabłocki, który poinformował nas, że chętne osoby do pracy w komisjach były, jednak trudno powiedzieć, czy w obecnej sytuacji chcą oni nadal pracować w komisjach wyborczych. - Wczoraj dopiero za pośrednictwem poczty otrzymałem pisemne pełnomocnictwo i dziś zamierzam podjąć kontakty z osobami zdeklarowanymi wcześniej czy nadal podtrzymują swoje decyzje. Dziś trudno przesądzać czy uda mi się skompletować i wystawić drużynę - mówi Kazimierz Zabłocki.
Henryk Zygaj przewodniczący Rady Gminnej SLD zapewnił, że zdeklarowani członkowie, łącznie z nim podjęli decyzję o odstąpieniu z uczestnictwa w obwodowych komisjach wyborczych. - Jest jeszcze jedna osoba, która się jeszcze waha. Dostałem przyzwolenie z zarządu, żeby telefonicznie obdzwonić wszystkich członków, kandydatów do komisji z pytaniem czy w obecnej sytuacji chcą uczestniczyć w pracach przy wyborach, nikogo nie zmuszałem, bo nikogo nie chce narażać na panujący koronawirus, który mogą przecież przenosić osoby zdrowe. Usłyszałem kategoryczne nie i całe SLD oprócz jednej niezdecydowanej jeszcze ostatecznie osoby od udziału w komisjach wyborczych odstępuje - zapewnił Henryk Zygaj.
Zmieniła się kwestia powoływania dodatkowych obwodów głosowania, obecnie nie rady miejskie czy rady gminy, a Komisarz Wyborczy postanowieniem je powołuje. Na terenie gminy Janowiec taki dodatkowy obwód głosowania był w Domu Pomocy Społecznej w Tonowie.

Sylwia Wysocka, 2 IV 2020

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.