Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
Zwierzęta z minizoo Piotra Sobolewskiego cieszą się ogromną sympatią dzieci fot. Arkadiusz Majszak

W opinii przedstawicielek Fundacji na rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane w Poznaniu, Piotr Sobolewski rażąco zaniedbał swoje zwierzęta w minizoo w Oćwiece. Według Piotra Sobolewskiego, żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono.

W Oćwiece na terenie ośrodka wypoczynkowego należącego do Piotra Sobolewskiego znajduje się minizoo, w którym hodowane są między innymi kozy, kucyk, świnie wietnamskie, króliki i papużki faliste. Zwierzęta stanowią frajdę dla odwiedzających ośrodek dzieci.
Do naszej redakcji wpłynęła informacja z prośbą o zainteresowanie się sytuacją zwierząt na terenie ośrodka wypoczynkowego w Oćwiece. Z informacji wynika, że zwierzęta nie mają wystarczającego schronienia i są głodne. Papużki faliste przebywają na kilkunastostopniowym mrozie bez ocieplenia. Kozy nie są w stanie schować się przed deszczem, śniegiem i wiatrem.
Sprawą zainteresowały się Monika Juszko i Joanna Rykowska - przedstawicielki Fundacji na rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane w Poznaniu. Wybrały się one na teren ośrodka pod koniec zeszłego tygodnia. Jak poinformowała Monika Juszko, zwierzęta przede wszystkim nie miały pożywienia.
- Było dużo śniegu, a w okolicy zwierząt nie było widać żadnych śladów. Śnieg leżał od czwartku - mówi Monika Juszko. Świnie, kozy i koń miały zbutwiałe siano ze słomą.
- Kozy powinny mieć treściwą paszę, a świnie nie mają miejsca, żeby się schować. Jest co prawda daszek z dykty zrobiony, ale to wiata na jednego konia. Zwierzęta były głodne. Bardzo głodny był królik. Zwierzęta nie miały czystej wody. To co miały, to przypominało pomyje, a nie wodę. Zwierzęta te nie mają zapewnionych warunków do życia. Nie dostają codziennie jedzenia i ciepłej wody, bo przy takich mrozach powinny taką dostawać. Papużki faliste przy takich mrozach nie powinny przebywać na zewnątrz. Dla mnie są to rażące zaniedbania - relacjonuje Monika Juszko.
Przedstawicielka Mondo Cane skontaktowała się z Piotrem Sobolewskim w minioną niedzielę. Jak mówi - została wtedy przez właściciela zwierząt poinformowana, że dwa tygodnie temu w minizoo był weterynarz i nie dostrzegł, by zwierzęta miały złe warunki bytowe. Monika Juszko zwraca uwagę, że zdarza się tak, iż weterynarze przymykają oczy na warunki, w jakich przebywają zwierzęta.
- Bardzo często weterynarze nie mają empatii wobec zwierząt - uważa Monika Juszko. I dodaje, że Piotr Sobolewski zapewnił, iż wszystkie uchybienia postara się naprawić. Prosił, by zadzwonić do niego pod koniec bieżącego tygodnia, a wtedy spotka się z przedstawicielkami Mondo Cane, które sprawdzą, czy warunki zwierząt się poprawiły.
Z Piotrem Sobolewskim nie udało nam się skontaktować telefonicznie. Poprosiliśmy zatem o pisemny komentarz w tej sprawie. Piotr Sobolewski odpisał nam, że po przeprowadzonej kontroli, która miała miejsce około tydzień temu, żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1354 (4/2018)

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.