Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
Maria Błońska fot. Karol Gapiński

Wysokość dotacji dla przedszkoli i szkół niepublicznych z budżetu gminy Żnin będzie taka sama, jak w zeszłym roku. Radna opozycji podzieliła się na sesji opinią, iż według niej ta dotacja powinna być większa, bo gmina o wiele więcej dokłada ze swoich środków do szkół publicznych, a przecież do jednych i do drugich uczęszczają dzieci płatników tych samych podatków.

Jednym z tematów, nad którymi pochylili się radni Żnina na piątkowej sesji, był projekt uchwały w sprawie trybu udzielania i rozliczania dotacji dla przedszkoli, innych form wychowania przedszkolnego, szkół i placówek oświatowych prowadzonych na terenie gminy, dla których organem prowadzącym nie jest jednak gmina, lecz stowarzyszenia. Chodzi tutaj, mówiąc w skrócie o wysokość dotacji dla stowarzyszeń prowadzących szkoły niepubliczne.
Projekt uchwały zakładał, że dotacja ma wynosić 103% wysokości subwencji ministerialnej dla szkół niepublicznych. Ta jest obliczana przez ministerstwo na podstawie liczby uczniów. 3% dodatkowe od gminy Żnin dla szkół niepublicznych to wynik dobrej woli radnych, którzy mogą na mocy uchwały przyznać stowarzyszeniom prowadzącym szkoły niepubliczne coś więcej niż daje ministerstwo. Te 3% więcej, które teraz głosowali radni (uchwała ostatecznie została przyjęta), to taki sam poziom dotacji, jak w 2017 r. Też było to 103% subwencji.
Jednak według obliczeń, które przedstawiła podczas dyskusji nad piątkową uchwałą radna Maria Bońska (dyrektor szkoły niepublicznej w Gorzycach), w 2018 r. te 3% więcej stanowi około 67.000 zł rocznie więcej niż subwencja ministerialna. Te same 3% oznaczało jednak w 2017 r. około 10.000 zł więcej niż obecnie. Wszystko dlatego, że w zeszłym roku w szkołach niepublicznych w gminie Żnin było nieco więcej uczniów niż teraz. Stąd subwencja i obliczona na jej podstawie dokładka z budżetu gminy też była wyższa.
Podczas dyskusji na sesji radna Maria Błońska podkreśliła dysproporcje w traktowaniu przez gminę szkół publicznych i niepublicznych. Porównała wspomnianą dotację 3%, czyli około 67.000 zł rocznie, dla szkół niepublicznych z około 6.000.000 zł, które gmina Żnin rocznie dokłada tylko ze swojego budżetu (poza subwencją ministerialną, która oczywiście też trafia do szkół i przedszkoli publicznych) do placówek oświatowych, które są jednostkami prowadzonymi przez gminę. Radna powiedziała, że płace w szkołach niepublicznych stanowią 84% całości wydatków z otrzymanej dotacji, a w szkołach gminnych według niej jest to 99%. - Gmina Żnin płaci nauczycielowi dyplomowanemu średnio 5.110 zł brutto, a u nas nauczyciel dyplomowany zarabia 3.640 zł brutto na miesiąc. Ponadto rodzice dzieci uczęszczających do szkół niepublicznych też są płatnikami podatku. Obszar, który obsługują szkoły niepubliczne, to 30% całej gminy, a ludzie tam żyjący są pomijani w dowozach i w planowanych przez burmistrza inwestycjach - powiedziała Maria Błońska. Dlatego według niej, dotacja do szkół niepublicznych z budżetu gminy powinna wynieść nie 103%, ale przynajmniej 105% subwencji.

Robert Luchowski fot. Karol Gapiński


W tym miejscu wyjaśnijmy, że dowozy dzieci do szkół prowadzonych przez stowarzyszenia finansują te stowarzyszenia. Radna mówiła, że dzieci ze szkół niepublicznych nie są wpuszczane do szkolnych autobusów do placówek publicznych, za które płaci gmina, choć te autobusy jadą tymi samymi trasami. Dlatego według radnej, nie jest to równe traktowanie mieszkańców.
Burmistrz niecierpliwił się podczas wypowiedzi radnej. Wiercił się i aż rwał do polemiki. Próbował komentować słowa Marii Błońskiej szeptem do siedzących obok niego zanim radna skończyła swą wypowiedź. Dopiero, gdy przewodniczący udzielił burmistrzowi głosu, ten w odpowiedzi na krytykę radnej tłumaczył, że to od inicjatywy i obrotności radnych zależy, co uda im się załatwić dla swoich mieszkańców. Zatem skoro Maria Błońska uważa, że jej okręg wyborczy jest pomijany w inwestycjach, to nie świadczy to dobrze o jej skuteczności jako radnej.
W odpowiedzi radna stwierdziła, że corocznie jest składanych sporów wniosków o inwestycje, których burmistrz nie uwzględnia. Są też zgaszane w interpelacjach potrzeby sygnalizowane przez mieszkańców. - Ja nie chodzę po wsiach i nie sugeruję, jak burmistrz, że trzeba szukać innego kandydata na radnego. I nie zajmuję się też robieniem wpisów na „Facebooku“ takich, jaki np. znalazłam na profilu Robert Luchowski - Burmistrz Żnina, który pod jakąś dyskusją o inwestycjach brzmiał „Radny, jakiś bezradny“ i był podsumowany uśmiechniętą buźką - mówiła radna z Gorzyc.
Robert Luchowski stwierdził, że nikogo nie pomija, a jeśli radna Maria Błońska potrzebuje z nim kontaktu, to on zaprasza na swój profil na Facebooku. - Chętnie panią kliknę - stwierdził Robert Luchowski.
Już po sesji Maria Błońska powiedziała, iż nie ma zamiaru starać się o polubienia na profilu społecznościowym od włodarza gminy. - Uważam jego podejście do tematu za niepoważne i uwłaczające funkcji burmistrza, a informacje, które on przedstawia na swoim profilu, są jednostronne - stwierdziła Maria Błońska.
Radni zagłosowali za udzieleniem szkołom niepublicznym 103% subwencji

Karol Gapiński
Pałuki nr 1355 (5/2018)

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.