Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

Testimonials

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Sandro Rosell
FC Barcelona President
Chcesz wysłać wiadomość do redakcji? Napisz na nasz adres e-mail

Najnowsze artykuły

loading...
Najnowsze artykuły

Najnowsze - uroczystości

loading...
Najnowsze - uroczystości

Najnowsze - w szkole

loading...
Najnowsze - w szkole

Najnowsze - na sygnale

loading...
Najnowsze - na sygnale

Najnowsze - sport

loading...
Najnowsze - sport
loading...
  Drogi
  Kultura
  Zdrowie
  Polityka
Piątkowa sesja Rady Gminy w Gąsawie była ostatnią, w której jako kierownik GOPS brała udział Katarzyna Kaźmierczak. Pracami gąsawskiego GOPS kierowała przez ponad 3 lata. fot. Arkadiusz Majszak

Od poniedziałku pracowników Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gąsawie nie ma w pracy. Wszyscy są na zwolnieniach lekarskich, w ośrodku pracuje tylko przywrócona przez sąd kierownik Barbara Michalczak i główna księgowa. Patową sytuację będą chcieli rozwiązać w najbliższym czasie radni.

7 stycznia stanowisko kierownika GOPS w Gąsawie objęła Barbara Michalczak. Pracownicy GOPS poza główną księgową nie stawili się do pracy. Z naszych ustaleń wynika, że przebywają oni na zwolnieniu lekarskim i do pracy nie zamierzają wracać.
Jak ustaliliśmy - wczoraj w pracy w GOPS była tylko kierownik Barbara Michalczak i księgowa.
9 pozostałych pracowników w pracy nie ma, w tym pracownic środowiskowych, które mają bezpośredni kontakt z beneficjentami ośrodka. Jak wynika z naszych informacji pracownicy mają żal o to, że nikt z nimi nie rozmawiał o zmianie na stanowisku kierownika. Nie rozpatrzono również ich wniosku o podwyżki z października ubiegłego roku. Poza tym pracownicy uważają za skandal fakt, iż Barbara Michalczak otrzymała wynagrodzenie za listopad i grudzień, kiedy nie świadczyła jeszcze pracy na rzecz GOPS.
W opinii wójta Błażeja Łabędzkiego sprawa jest dynamiczna, bo - jak mówi - GOPS musi funkcjonować. Włodarz zaznacza, iż prawo do chorowania ma każdy. I dodaje, że trzeba będzie wprowadzić rozwiązania, które spowodują, iż GOPS będzie funkcjonował właściwie.
Błażej Łabędzki podkreśla, że wyrokiem sądu drugiej instancji Barbara Michalczak została przywrócona do pracy i pod koniec listopada wyraziła akces do pracy. Dlatego za 3 dni listopada i za grudzień otrzymała wynagrodzenie. - Od momentu wyrażenia akcesu jest w pracy. Jeździła w tym czasie na badania, testy i szkolenia bhp - wyjaśnia wójt.
Katarzyna Kaźmierczak objęła stanowisko szefowej referatu profilaktyki, promocji zdrowia i polityki społecznej. Referat ten został utworzony po to, żeby dobry pracownik, z którego pracodawca jest zadowolony, nie stracił pracy. Jak tłumaczy wójt, Katarzyna Kaźmierczak ma polecenie służbowe pracować na stanowisku szefowej referatu do trzech miesięcy - kodek pracy umożliwia tego typu oddelegowanie. W tym okresie zapadną kolejne decyzje o ewentualnym jej zatrudnieniu w referacie na czas nieokreślony.
Przypomnijmy, że poprzednia kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gąsawie Barbara Michalczak po stracie stanowiska w trybie zwolnienia dyscyplinarnego odwołała się od tej decyzji do Sądu Pracy.
Sąd pierwszej instancji wydał wyrok o przywróceniu Barbary Michalczak na poprzednie stanowisko. Gmina odwołała się od wyroku. Apelacja została rozpatrzona przez Sąd Okręgowy w Bydgoszczy 22 listopada. Sąd Okręgowy odrzucił apelację gminy Gąsawa i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, co oznacza, że Barbara Michalczak musi być przywrócona na stanowisko kierownika Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Gąsawie. Była kierownik złożyła w gminie swój akces pracy w GOPS na poprzednim stanowisku.
Wójt Błażej Łabędzki zapowiedział, że kiedy otrzyma uzasadnienie do wyroku z Sądu Okręgowego, na mocy którego Barbara Michalczak została przywrócona do pracy, złoży skargę kasacyjną.
Sprawa zmiany kierownictwa w GOPS była jednym z tematów wspólnego posiedzenia wszystkich komisji stałych Rady Gminy w Gąsawie tydzień temu. Wójt Błażej Łabędzki poinformował, że od 7 stycznia obowiązki kierownik GOPS przejmie Barbara Michalczak, natomiast dotychczasowa kierownik Katarzyna Kaźmierczak przejdzie do pracy w nowym referacie w Urzędzie Gminy na dotychczasowych warunkach płacowych. Na zabezpieczenie zatrudnienia Katarzyny Kaźmierczak będzie trzeba zarezerwować w tegorocznym budżecie 88.150 złotych. Włodarz dodał, iż takich wydatków nie przewidywał, ponieważ sprawa wynikła nagle po przywróceniu Barbary Michalczak do pracy.
Przewodniczący Rady Gminy Mariusz Kazik stwierdził, iż Katarzyna Kaźmierczak nie jest niczemu winna, że sąd przywrócił byłą kierownik do pracy. I dodał: - Pracowała dobrze. Nikt z nas nie chciałby się znaleźć w takiej sytuacji.
Temat był kontynuowany dzień później, czyli w miniony piątek, na sesji Rady Gminy. Rada wyraziła zgodę na wyasygnowanie dotychczasowych 88.150 złotych.

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1404 (2/2019)

 

Inne artykuły na ten temat:

 Dwuwładza w gąsawskim GOPS

Nieoczekiwana zmiana miejsc

Będzie wniosek o kasację wyroku

GOPS nie może mieć dwóch kierowników

Barbara Michalczak wraca do GOPS

Winna winna dalej pracować

Kierownik GOPS w Gąsawie ma wrócić

Nieoczekiwana zmiana miejsc

W związku z nowelizacją ustawy Prawo telekomunikacyjne informujemy o korzystaniu przez stronę palukitv.pl z plików cookies. Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich używanie.